emj10 napisał(a):

Dyskusję widziałem, ale nie zmienia ona ogólnego obrazu, że trwają już od jakiegoś czasu więcej niż wzajemne podgryzania wśród niektórych person, a patrząc szerzej na możliwe ruchy na scenie politycznej, spory o RN, spory ideologiczne, czy przede wszystkim spory o władzę (kilku dziennikarzy nie ukrywa, że ma ambicje polityczne) to z jednej strony tak jak pisałem powiększy się pole manewrów i spektrum centro-prawicowe zarówno o "miękkie centrum", jak i radykałów w roli adresatów treści oraz działań, ale taki scenariusz z kolei rodzi obawy/nadzieje (w zależności od miejsca siedzenia) o trwałe spory, vulgo: kolejną schizmę na prawicy.
Jak pokazuje historia III RP zwykle błahe sprawy doprowadzały do pączkowania ugrupowań, partyjek, ruchów, odprysków, przeszczepów i PAX-bisów po prawej stronie sceny politycznej.
|
Tylko że jest to Twój ogólny obraz i nie jest powiedziane że jest prawdziwy. Spory zawsze były i byc muszą w gronie prawicowym - na tym polega rozwój - rzecz w tym czy rozgrywać się to będzie w granicach norm i rozsądku. Możesz dac przykład Łysiaka który podgryza Karnowskich za ich kombinowanie za plecami Lisickiego ale ten sam Łysiak bije w swojego kolegę redakcyjnego R.A.Ziemkiewicza- taki to człek który jest jak jego felietony i książki - na poły genialne na poły okraszone fanaberiami
p.s. którzy to redaktorzy nie ukrywaja swoich ambicji politycznych ?