Wyświetl pojedynczy post
Bóg Trybun (objawion)
Socios Wisła Kraków
 
 
Od: 11.2007
Skąd: z pewnej arcyskromnej oprawy

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#20955
Stary 28.01.2013, 01:16
Marsze organizowane przez MW zawsze będą stawiać na piedestale Dmowskiego, bo są spadkobiercami jego idei. Proste. Mimo to w 2011 uczczeni zostali i Józef i Roman.
Rok później sytuacja była inna choć trasa miała przebiegać tak, by złożyć hołd Marszałkowi i zakończyć pod pomnikiem Dmowskiego - na Agrykoli (co ma sens z dwóch powodów : to MW organizowała Marsz i to dobre z punktu widzenia logistyki miejsce do rozprowadzenia tłumów).
Trasa została skrócona kosztem marszu nieBora.

Już pisałem w temacie o samym marszu - dopóki spór idzie o jednostki, mamy do czynienia z niepotrzebnym jątrzeniem. Jeśli patrzymy w szerszym, ideowym kontekście, nie dziwi mnie absolutnie to, że idea narodowa generuje coraz to nowsze pokolenia. Nie dziwi i cieszy, bo poza rokiem 1918 jest jeszcze okres miedzywojnia, tego, które za nami i tego, w którym - hipotetycznie - żyjemy. Tu trzeba budować i silne państwo i ideowe (nie idolatryczne) kadry, które to państwo oddolnie tworzą i o które dbają.

Co do RN to naprawdę śmieszy histeria wokół ruchu. Nie ma i nie będzie miał bezpośredniej "ekspozytury" w parlamencie w przeciągu najbliższych 5-10 lat. Z jednej prostej przyczyny- PiS wyszlifował sobie nieprzemakalne kadry. Doświadczenie Solidarności, rozpracowań i esbecji zrobiło swoje. Ale każda sytuacja ma wady i zalety - trochę jak w szachach, twoja kryjówka może stać się twoim więzieniem. Brak świeżej krwi uśmierca.

Przede wszystkim - nie ma póki co takiego tworu jak Partia Ruch Narodowy. Jest organizacja kształtująca postawy. Nikt nikomu głosów nie odbiera. Wiele hałasu o nic. Z natury rzeczy prawa strona musi być podzielona, bo wierzy w prawdę obiektywną i patrzy na politykę szerzej niż przez pryzmat gospodarki. Prawicowy etos uprawiania polityki wykracza poza kwestie materialne, porusza wiele spraw a to wymusza wielość postaw. Ale fundamenty niezmienne dla całej prawej strony są dwa - naród i niepodległość. A więc podmiot i jego przymiot.

Tekstu o katastrofie smoleńskiej nie komentuję, skąd Ci się wzięło przekonanie że narodowiec lubi putina i jego propagandę - nie wiem. To nie jest katastrofa PiSu tylko katastrofa państwa polskiego, jeśli ktoś nie widzi powagi sytuacji to sam jest sobie winien. Jeśli ktoś woli ufać czekiście i "państwu", które słynie z mordowania własnych władców, "rewolucji", czeki, nkwd i tuszowanych propagandą czystek - wystawia sobie świadectwo.

Żyjemy w demokracji, prawo głosu mają też debile i ignoranci. Taki koszt. Głupich nacjonalistów też nie brakuje. Ale radzę posłuchać co nt. Smoleńska miał do powiedzenia Kowalski czy też odmieniany tu przez przypadki Winnicki. Goście, którzy kształtują ten ruch. Nawet niszowa Falanga Małopolska głosem Danka komentowała tę sytuację.

Jest miejsce i dla PiSu i dla narodowców. A przy okazji - naprawdę nie muszę być zwolennikiem pomysłu Czerwińskiego. Jedni wolą Dmowskiego, inni Piłsudskiego. Radzę się z tym pogodzić.
są kibice i kibuce, Kraków wiedzie prym w tej sztuce