|
Dyskusję widziałem, ale nie zmienia ona ogólnego obrazu, że trwają już od jakiegoś czasu więcej niż wzajemne podgryzania wśród niektórych person, a patrząc szerzej na możliwe ruchy na scenie politycznej, spory o RN, spory ideologiczne, czy przede wszystkim spory o władzę (kilku dziennikarzy nie ukrywa, że ma ambicje polityczne) to z jednej strony tak jak pisałem powiększy się pole manewrów i spektrum centro-prawicowe zarówno o "miękkie centrum", jak i radykałów w roli adresatów treści oraz działań, ale taki scenariusz z kolei rodzi obawy/nadzieje (w zależności od miejsca siedzenia) o trwałe spory, vulgo: kolejną schizmę na prawicy.
Jak pokazuje historia III RP zwykle błahe sprawy doprowadzały do pączkowania ugrupowań, partyjek, ruchów, odprysków, przeszczepów i PAX-bisów po prawej stronie sceny politycznej.
Ostatnio edytowane przez emj10 : 27.01.2013 o godz. 22:43.
|