Cytat:
|
Jak możesz uznawać za normalne że wypadek z czyjejkolwiek winy nie może wyjść na jaw. Co to w ogóle znaczy nie może wyjść na jaw? Bo co? Bo się okaże że cudak i jego banda to amatorzy w każdej dziedzinie i to jest przyczyna śmierci 96 osób? Uważasz to za normalne? Bo mój wniosek jest prosty. Mają coś do ukrycia. Nie Rosjanie, "nasi".
|
Ja tego nie uważam za normalne ale tak wyglądają realia na świecie. Przykładowo sprawa Olewnika. Czyli tragedia na małą skalę, ginie gościu ważny ale tylko w regionie, nie jest przecież prezydentem, ważnym wojskowym itp ale mimo wszystko w sprawie dzieją się cuda. Dzieją się tylko dlatego, że jak wszystko się wyda to ktoś beknie. Nagle w celach monitorowanych 24h na dobę "wieszają" się glówni oskarżeni, giną akta związane z tą sprawą itp To nie jest normalne ale tak po prostu jest. Ktoś żeby chrnić swoja dupę to ma wyjebane na to, że jedna czy 96 osób nie żyje, że rodziny przeżywają dramat, że życie rodzin zamienia się w dążenie do rozwikłania sprawy.
A dlaczego Ruski zganiali na Niemców, albo ukrywali mord w Katyniu polskich oficerów? Tyle lat po tragedii i im mimo wszystko z jakichś powodów zależało żeby wprowadzać dezinformacje, żeby sprawa na jaw nie wychodziła.
Cytat:
|
Zatem jak można mieć pretensje o mocne słowa do człowieka, który w tej tragedii stracił brata bliźniaka? Widząc co się wokół tej sprawy dzieje. Wszystkie podane przez Ciebie wytłumaczenia zachowań prowadzących śledztwo z punktu widzenia rodzin ofiar są niedopuszczalne. Bo ci którzy stracili bliskich mają w dupie kto straci na wyjawieniu prawdy i każdy uczciwy Polak powinien mieć to w dupie.
|
Oczywiście, że na miejscu Jarka Kaczyńskiego bym się w....ił i miał chcęć zajebać Tusków i reszte gołymi rekami ale pamiętajmy też, że Kaczyński w tej sprawie jest nie tylko poszkodowanym ale i urzędnikiem, który powinien do sprawy podejść na chłodno i dopiero jak będzie na 100% wiedział, że to zamach to to powie. Jako brat bliźniak on może rzucać ostre słowa bo tak postępuje każdy człowiek ale już jako prezes PiS powinien dążyć do, że tak powiem pokojowego rozwiązania sprawy a nie robienia afery. Mówisz, że rodziny mają w dupie to, że ktoś by stracił na tym, że prawda wyjdzie na jaw, a ja powtarzam, że własnie ten organ państwowy ma tym bardziej w dupie te rodziny, tych, którzy umarli, to rodziny potrzebują łaski (wyjasnić sprawę), a nie Tuski od rodzin. Dla postkomuchów to tylko lepiej, że rodziny się wkurzają i tworzy się cyrk, temat zastępczy.
Ale nadal z tego Twojego posta nie możemy mieć pewności, że to był zamach. Bo napisałeś "Zatem jak można mieć pretensje o mocne słowa do człowieka, który w tej tragedii stracił brata bliźniaka? Widząc co się wokół tej sprawy dzieje." ale czy to znaczy, że to był zamach? Nie. To znaczy, że może był zamach a może słuszne są moje 2 pozostałe teorie. Z tego co napisałes to można jedynie na 100% stwierdzić, że ta sprawa jest źle rozwiązywana, właściwie hamowana a nie rozwiązywana i tyle. Ale nadal nie wiemy z jakiego powodu
Cytat:
|
Dodając do tego naukowe analizy wykonane przy użyciu kosmicznego sprzętu, opinie profesorów utrzymujące, że jedynym racjonalnym wyjaśnieniem takiej defragmentacji samolotu może być wybuch jeszcze w powietrzu. Dane z TAWS które w pominiętym punkcie 38 zarejestrowało kilkanaście awarii. Wszystko zaczyna trzymać się kupy.
|
Niestety ale są też eksperci, którzy twierdzą inaczej. Są ludzie wykształceni, którzy sie podpisuja pod raportem MAK, to jest właśnie problem. Ekspert przeciwko ekspertowi. Skoro sa eksperci, którzy twierdzą, że się samolot rozbił o pancerną brzozę to dlaczego by im nie wierzyć, może jest to możliwe skoro tak twierdza eksperci. Czy przeciętny Kowalski nie może tak pomyśleć?
Co do samego wybuchu to juz nie chce na siłę szukać wymówek ale czy to, że samolot eksplodował w powietrzu oznacza, ze musiał byc to zamach? Może coś tam było nie tak i jebło a teraz się forsuje tezy, że winna wszystkiemu brzoza. To juz oczywiście szukanie na siłę argumentów z mojej strony no ale przecież jak mówie wybuch nie równa sie zamachowi, prawda?
Druga kwestia jest taka, że jeśli dobrze pamietam (moge sie mylić a teraz nie mam zbytnio głowy, żeby do tego wracać), to w filmie Anatomia upadku, ci rosyjscy świadkowie nie wspominają o tym, że samolot eksploduje w powietrzu, tylko, ze po prostu upada na ziemię. nic nie wspominają o eksplozjach.
Cytat:
|
Nie dyskutuj z tym kolesiem, bo to leming obrocony o 180 stopni .. Mowi zeby myslec a sam powtarza co dostanie na tacy z mediow Rydzykowych, a wydaje mu sie jakby sam te badania robil
|
Lepsze te Rydzykowe niż "publiczne" czy komusze

To nie chodzi o to żeby sie teraz obrazić na tych z PO czy PiS. Możemy się z sobą nie zgadzać ale musimy sie szanować. Jak się nie bedziemy szanowac to nie stworzymy państwa a to jest na rękę zdrajcom Polski czy po prostu ludziom niekompetentym przebrany w ubranie polityków, którzy maja siano w mózgu a pobieraja całe życie pensje z naszych podatków.
Moje zdanie w sprawie Smoleńska: to wszystko co związane z ta tragedię smierdzi na kilometr. Sprawę powinno sie rozwiązać z powodu szacunku do ofiar, dlatego żeby każdy wiedział co tam tak naprawde się stało. Ale to nie świadczy od razu, że był to zamach. Powinniśmy przestac mówic o zamachu dopóki nie będzie na to 100% arumentów a skupić się na pewnikach, czyli: nie mamy wraku i czarnych skrzynek, pomyłki przy ekshumacji, nie pozwolenie otwierania trumien przywiezionych do Polski, rozpowszechnianie famy od razu po wypadku, że to był właśnie wypadek, że z winy pijanego generała, cięcie i mycie wraku, nieodpowiednie składowanie wraku, sprzątanie terenu po katastrofie (wycinanie lasu, nawożenie ziemii na miejsce wypadku, usuwanie i stawianie budynków), ścięta jedna brzoza a za nia nienaruszone drzewa. To wszystko swiadczy o tym, że cos w sprawie jest nie tak ale nie oznacza, że to był zamach. Dlatego mówienie o zamachu jest bezsensem bo na to nie mamy pewności ale mamy pewność na fakty, które przedstawiłem wyżej. Także nie wiem dlaczego PiS czepia sie zamachu skoro ma mocniejsze argumenty w postaci tych faktów i to one powinny być poruszane. Po stronie rządu sa wszystkie meinstremowe media, powiedzenie chociaż raz złego słowa w danej kwestii to policzek w strone opozycji. Media od razu z igieł zrobia widły bo mogą manipulować faktami, mogą manipulować opinią publiczną. Dlatego mówienie o zamachu to dawanie im pożywki. A to przekłada sie na niechęć do PiSu bo nie dość, że mówienie o zamachu samo w sobie (moim zdaniem) jest niesłuszne to jeszcze media do tego dołożą pięć groszy, napietnuja to i mamy obraz PiSowca oszołoma. Proste. Stąd to co pisałem wcześniej. PiS albo siedzi w tym gównie okrągłostołowym albo jest pożytecznymi idiotami.
Wracając jeszcze do moich wczesniejszych postów, bo to był punkt wyjściowy. Widzicie do czego prowadzi serwowanie tematów zastępczych? Tak na prawdę tracimy czas na bezproduktywne gadaniny, na przekomarzanie sie, które i tak nie wpłynie na rozwiązanie sprawy. O jednej sprawie (Smoleńsku) możemy dyskutować całe życie. W międzyczasie przeciętny polak porozmawia jeszcze o Katarzynie W. o Wronie, o mężczyxnie z Sanoka, o kibolach, moherach, Rydzyku, dozynaniu watach, zdejmowaniu krzyża, oczywiście nie może zabraknąć aborcji, in vitro, co raz modniejszy bedzie temat eutanazji itd itd. Tematów zastępczych jest na tyle dużo, że jako Polacy możemy sie nimi zajmowac przez całe swoje życie ale to niczego nie zmieni. To nas podzieli czyli doprowadzi do tego, że łatwiej bedzie nas robić w balona. W tym czasie wprowadzają wyższy wiek emerytalny, trktat lizboński, pakt fiskalny, związki dla pederastów, GMO, ACTA - CETA, nakradną, sami sie dorobią (te imbecyle, które nie potrafia uczynić Polski bogatą, którzy sami się dogadac nie potrafią -tzn oni tak udaja). a my bedziemy sobie zyc w matrixie i zajmować się tak na prawde niczym. Skupilibysmy sie na sprawach ważnych (oczywiście Smoleńsk jest wazny ale nie można go rozwiązywać w taki sposób, że na pewno to byl zamach bo tak), to by każdy doszedł do wniosku, że Tusk jest .....m, że w Polsce dalej rządza komuniści, że Wałęsa to Bolek itp i zaraz by wszyscy zostali wyniesieni na kopach albo rozstrzelani. Ale nie zostana bo przeciętny Polak wolałby rozstrzelac wyborcę PO/PiSu niż faktycznych zdrajców, przeciętny Polak woli dawać sie ruch.ć w dupę tej całej "elicie", jego nie obchodzi wiek emerytalny, ACTA (na ulice wyszło koło 100 tys ludzi, co to jest...), dla niego ważniejsze jest jebanie oszołomów z PiSu czy lemingów z PO, Kasia W itd niz sprawy, ludzie, którzy maja bezpośrednio wpływ na jego przyszłość. Mam nadzieję, że w końcu zostane przez Was zrozumiany. Na kłotniach i sporach tracimy wszyscy. Traci nasz kraj bo nie rozwija sie, bo traci suwerenność (UE), tracimy my bo dalej klepiemy biedę i jedyne rozwiązanie dla Polaka na godne życie to emigracja. Moim zdaniem każdy Polak powinien chcieć aby Polska była wielka, niepodległa, mocna gospodarczo, żeby Polacy byli ludźmi mądrymi, żyli świadomie, żeby po rpostu byli elitą tego zasyfiałego świata a nie pionkami, którzy wierzą we władze jak w boga. To my powinniśmy być władza w Polsce a nie politycy. i to utworzenie Wielkiej Polski na kotniach, tematach zastepczych jest niemozliwe, dlatego powiedzmy temu stop i zacznijmy być Polakami, patriotami a nie żołnierzami Tuska, Kaczyńskiego czy Palikota.
Zobaczcie ile stron ma ten temat, ile tu sie przewinęło słów, czy któreś coś zmieniło? Czy ten temat i miliony innych w internecie, tv, zmieniły coś w Polsce? Czy w tym temacie ktoś kogos przekonał do jakiejkolwiek zmiany opinii? Chociażby w najdrobniejszej kwestii, juz nie twierdze, że w tym temacie ktoś z POwca miał stać się PiSowcem. Ten temat to kłótnie i stracony czas, a to oznacza regres dla nas i dla Polski