Jaroo1 napisał(a):

Dokładnie, uważam tak jak Ty, że człowiek myślący się różni od małpy. Dlatego myślę i analizuję. Myślę i jak mówisz:
"Widziałeś te dwie nienaruszone lipy czy topole tuż za pancerną brzozą? Jak to się stało że są całe? Tupolew przez nie przeniknął? "
To ja myślę jak człowiek a nie malpa i dochodze do wniosku, że coś tu śmierdzi i jest nie tak. Później sobie myślę, że mógł to być zamach, a może prbolem leży gdzie indziej, nie był to zamach tylko coś co wynikło z niedopatrzeń strony polskiej czy rosyjskiej. I fakt, że uważam, że samolot sie o brzozę nie rozbił nie skłania mnie do wniosków, że to musiał być zamach. Rozumiemy się?
Z kolei jak myslę o sztucznej mgle to pytam sie dlaczego temat tejże mgły został odpuszczony i zamiast udowodnić, ze coś było nie tak to przerzucono sie na inne argumenty.
Jak myśle o trotylu to coś tu jest nie tak. Ale nie uważam, że to jest powód, żeby od razu wyskakiwać na konferencji z twierdzeniem, że zamordowano 96 osób. A nie uważam tak bo właśnie takie coś jest kontrowersyjne i staję się pożytecznym idiotą w tej chwili bo dostarczam sensacji mediom. Bo to, że były tam ślady trotylu jeszcze na 100% nie oznacza, że był to zamach. Teraz odbijam piłeczkę i powiem Ci, że PiSowi się nie podoba, że po katastrofie w Polsce od razu mówiono, że przyczyna wypadku był pijany wojskowy, presja ze strony Kaczyńskiego itp, i to było niedobre - zgadzam się. Ale tak samo głupie jest po wykrywciu śladów trotylu twierdzenie, że zamordowano 96 osób. Rozumiesz, z obu stron rzucane sa takie świnie w stronę spoleczeństwa, które przez te świnie sie skłóca zamiast jednoczyć
"Jak myślisz jaki wniosek co do okoliczności wyciągnąć z faktu, że dalej nie mamy ani wraku ani czarnych skrzynek?"
Zależy jaki przyję punkt widzenia, mam 3 pomysły. 1 zamach, 2 niedopatrzenie, którejś ze stron co spowodowało tragiczny wypadek. Dlatego prawda nie może wyciec bo by była afera, 3 celowe działanie Rosji aby skłócić Polaków, celowe działanie postkomunistów w Polsce aby dzielić naród
Ale dalej nie mogę powiedzieć na 100%, że to był zamach rozważając kwestie wraku i czarnych skrzynek. Na każda moją teorię można dać 33% możliwości, trzeba by też zostawić jakiś % dla teorii, która jest inna a nie pokrywa się z moimi 3, także że to był zamach moge napisać na 25%. Ale to mi nadal nie daje prawa być pewnym, że to zamach. czaisz? Dlatego jak ktoś ciągle rzuca zamachem to jest to tak samo nielogiczne i nienormalne jak ferowanie przyczyn wypadku przez strone polską czy rosyjską już 10 kwietnia 2010 roku
"Jaki wniosek wyciągnąć z faktu że nie zwróciliśmy się do innych państw o pomoc, choćby zdjęcia satelitarne?"
Tak samo jak punkt wyżej
"Jaki wniosek wyciągnąć z faktu że władze okłamały rodziny ofiar twierdząc ze po sprowadzeniu do Polski, nie wolno otwierać trumien"
A jaki to ma związek z tym czy to był zamach czy katastrofa?
"Jaki wniosek wyciągnąć z faktu, że w sekcjach ekshumowanych ofiar nie pozwolono wziąć udziału ekspertom wskazanym przez rodziny."
Tu dalej moge ostawac przy tym, że to mógł być zamach, niedopatrzenie, albo celowe skłócanie Polaków. Bo przyjmujac każda z moich teorii to przy każdej niedopuszczanie do ekshumacji ekspertów wskazanych przez rodziny ofiar jest logiczne
a) był zamach więc nie możemy dać przebadać ciał ludziom niezależnym bo się wszystko wyda
b) był wypadek z winy Rosjan/Polaków więc nie może wyjść to na jaw
c) stała się straszna katastrofa ale wykorzystamy to (Rosja/Polska) jako świnię, która podzieli Polaków
Otóż ma znaczenie, bo jak nie mam pewności, że to był zamach to nie sieję takich teorii. Tym bardziej jak jestem przywódcą "prawicy", opozycjonistą, bo takie działanie podważa moją renomę i oddala mnie od stołka oraz oddala Polskę od wybawienia, które ma za sobą nieść Kaczyński i PiS.
Pozdrawiam i bez spiny
|
Pieknie napisane

Zgadzam sie w 100% ...
Nie dyskutuj z tym kolesiem, bo to leming obrocony o 180 stopni .. Mowi zeby myslec a sam powtarza co dostanie na tacy z mediow Rydzykowych, a wydaje mu sie jakby sam te badania robil
