|
Jaroo1
Nie sądzę, aby PiSowcy byli pożytecznymi idiotami. Myślę, że w sprawach dekomunizacji i pochodnych są szczerzy. Gorzej u nich wygląda strona gospodarcza. Umówmy się - socjalizm intelektualnie zbankrutowal już dawno temu. Mam tysiąc argumentów przeciwko tego rodzaju rozwiązaniom gospodarczym i mogę sypać nimi z rękawa.
Jednak zauważ, że żadna partia w Polsce nie wygra wyborów, nie głosząc socjalizmu. Dzieje się tak dlatego, ponieważ ludzie nie posiadają wiedzy nt. przepływu pieniądza. W skutek czego wybory wygrywa ten, który "da"/obieca więcej. Kampania wyborcza to swego rodzaju licytacja. Wszyscy politycy kreują się na dobroczyńców. I w tym momencie świadomy wyborca zapyta: Panowie, ale skąd weźmiecie na to pieniądze?
Nie ma innego źródła pieniędzy wpływających do budżetu państwa niz kieszeń wyborcy. Dlatego ludzie idąc do wyborów powinni głosować na tych, którzy nie obiecują im niczego. Jedynie to, że nie będą im więcej zabierać. Podejście roszczeniowe Polaków wobec państwa ma swoje korzenie w poprzednim ustroju. Za PRLu stosunki na lini władza i obywatele były oparte na schemacie MY-ONI. I polskie społeczeństwo inkorporowało ten "układ" do III RP. Państwo dla Polaków jest synonimem klasy politycznej, więc traktują go z nieskrywaną pogardą. Swoją drogą jest jeszcze jedna cecha Polactwa, dość ważna, bo ja nazwałbym ją aspołeczną. Za czasów niewolnictwa każdy czarny niewolnik najbardziej gardził czarnym pracownikiem pana, który go pilnował i ganiał do roboty. Jednak gdy taki niewolnik uzyskał wolność najbardziej gardził nie panami, lecz czarnymi niewolnikami. Podobnie jest w Polsce. Polacy gardzą politycznymi elitami, klasą wyższą...ups przepraszam, to określenie nie pasuje do obecnej śmietanki i ubliża dawnym elitom. Chodzi mi o ludzi, którzy jak to Polacy mówią "dochapali się". Jednak gdy taki szarak sam się "dochapie" gardzi całą resztą Polactwa, patrząc na nie z góry i zapominając, że nie tak dawno stał pośród ludzi, którymi teraz się brzydzi. Dlatego napięcie na lini społeczeństwo - władza jest duże. Prowadzi to do sytuacji, w której Polacy traktują państwo jak dojną krowę. Najlepiej jakby państwo dało mieszkanie, pobyt w ośrodku wczasowym, trzynastkę, czternastkę, piętnastkę i paczkę na swięta. Takie mamy społeczeństwo. Oczekują wiele, lecz nie potrafią zrozumieć, że wszystko zostanie sfinansowane z ich kieszeni. I w efekcie finalnym będzie droższe niż wtedy, gdyby sami to nabyli, ponieważ cena zostanie powiększona o opłatę za pośrednictwo. W socjaliźmie państwo pośredniczy w nabywaniu usług. A czy ktoś rozumny, aby zapłacić taniej uda się do osoby, która świadczy usługę czy najpierw do pośrednika (płacąc mu za pośrednictwo), aby kupił to samo?
Mówisz o innych rozwiązaniach. Nowym rozwiązaniem byłoby obalenie demokracji jako ustroju. System, w którym decyduje większość nigdy nie będzie dobrze funkcjonował, ponieważ owa większość zawsze jest mniej doinformowana. Spójrz na ludzi wokół siebie. Znajomych, sąsiadów, ludzi spotkanych przypadkowo (z którymi porozmawiałeś o poityce). I odpowiedz na pytanie: Czy większość interesuje się polityką i potrafi definiować polityczne wydarzenia? Podpowiem. Większość nie potrafi powwiedzieć o czym była mowa w "Wiadomościach" (potwierdziły to badana). Zresztą jak demokracja ma się sprawdzać, kiedy mój znajomy (za pół roku dumny magister) na pytanie na kogo zagłosował w wyborach prezdyenckich odpowiada: Grzegorz Napieralski. A dlaczego?: Bo ma ładną żonę. Zapytałem dlaczego nie na Kaczyńskiego, dla przykładu. Odpowiedział: I co? Pary prezydenckiej nie będzie? On jest kawalerem!
Panie wybacz, bo przeklinałem go w myślach.
Ostatnio edytowane przez Worcester : 26.01.2013 o godz. 15:55.
"O, jakże szybko nastrój prysnął wzniosły!
Albowiem w kraju tym zaczarowanym,
gdzie — jak w złej bajce — ludźmi rządzą osły,
jakież tu mogą być właściwie zmiany?
Tu tylko szpiclom coraz większe uszy
rosną, milicji — coraz dłuższe pałki,
i coraz bardziej pustka rośnie w duszy,
i coraz bardziej mózg się staje miałki.
Tu tylko może prosperować gnida,
cwaniak i k...a, łotr i donosiciel ."
Janusz Szpotański
|