1q2 napisał(a):

|
Ale przypomnę Ci tylko że podpisanie Chaveza miało miejsce zaraz po zdobyciu mistrza, do czego on cegiełkę dorzucił a przed grą na dwa fronty, która zresztą i tak nam się niezłą czkawką odbiła - gdzie nie żebym ja to jakoś wielce bronił bo nie ma czego
|
Że kibice nie potrafią obiektywnie ocenić przydatności i umiejętności piłkarza - normalka. Błąd Valckxa raczej nie sprowadza się do tego, że przecenił możliwości Chaveza. On po prostu nie potrafił znaleźć nikogo lepszego. Nasz wybór powinien wyglądać - ktoś lepszy albo nikt. Valckx wybrał trzecią drogę - Chavez i zapchał kadrę. Może liczył, że wszystko inaczej się potoczy i w krótkiej perspektywie czasowej odkorkuje kadre sprzedając kogoś do innego klubu, ale to było myślenie życzeniowe, bez planu B. Brak planu B to w ogóle cecha charakterystyczna polityki Valckxa w naszym klubie.