1q2 napisał(a):

Z Chavezem to był ten problem że wydawało się że on może być na prawdę konkretnym defensorem.Przyszedł surowy technicznie i też trochę taktycznie ale sprawiał wrażenie gościa który, jeśli dać mu czas , to będzie z niego spory pożytek
A tu tak prawdę im dalej w las tym gorzej.
|
Sprawiał wrażenie gościa, który umie biegać i wykorzystywać swoją siłę do przeszkadzania innym w grze w piłkę. Jeżeli ktoś myślał, że z dwutonowego kloca, który z ćwierćwieczem na karku ma problemy z futbolowym abecadłem, zrobi się piłkarza w klubie, który nawet nie ma boisk treningowych... Cóż, to jest chyba słownikowa definicja naiwności. A że ktoś mu przypiął łatkę najlepszego obrońcy Ekstraklasy (głównie ze względu na absolutny brak konkurencji), to się potem forum burzyło, jak miał odejść i onanizowało, jak go podpisaliśmy.
Tutaj niektórym się wydawało, że nas Orbit wprowadzi do LM.
Blaszczu16 napisał(a):

|
Chcesz powiedzieć, że Valckx bardziej zaszkodził Wiśle niż pomógł? Według mnie robił co mógł, a pole manewru miał często bardzo ograniczone, ze względów finansowych.
|
To jest Twoja interpretacja, ja tylko przedstawiłem fakty.
Jovanović porażka, Jaliens porażka, Chavez porażka. Nie odmawiam mu dobrych chęci, na Jaliensa i Jovanovicia sam bym się pewnie nabrał, na Chaveza już nie, bo miałem sezon, żeby mu się przyjrzeć. Stwierdzam tylko, że Valckx pomylił się w ocenie dwóch stoperów, a przy ocenie trzeciego nie tyle się pomylił, co zwyczajnie popełnił błąd. Summa summarum, nawet jeśli miał najlepsze chęci, w obronie udupił nas na lata.