PO to jawna opcja niemiecka. W przedostatnim "W Sieci" jest fajny artykuł znanej dziennikarki Wiernikowskiej pt. "Chłopaki z Krokowej. Interesy rodziny von Krockow" gdzie na przykładzie tylko jednego przypadku pokazany jest mechanizm przejmowania polskiego majątku państwowego przez niemiecką rodzinę, która posługując się fałszywym dowodem dzięki miejscowym działaczom PO (pochodzenia niemieckiego) stała się właścicielem pałacyku nad Bałtykiem wraz dużym terenem. Mało tego, w pałacyku umieszczono mini muzeum, gdzie tłoczy się historyczne brednie finansowane znów przez polskiego podatnika. W czasie wojny 2 synowie ówczesnego właściciela służyli w Wehrmachcie a 1 w SS (w czasie kampanii wrześniowej został zmoblilizowany i krótko zaliczył epizod w ....polskiej kawalerii, w której się szybko poddał Niemcom). To taki przyczynek do losów mniejszości narodowych dla Wiślaka68.
