Wyświetl pojedynczy post
dulli78
Senior Member
 
 
Od: 06.2011
Skąd: z podziemia

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#59
Stary 23.01.2013, 22:49
Węgrzy, o ile sobie dobrze przypominam, zawsze byli groźni w ręczną. Ostatnie sukcesy naszej reprezentacji to swego rodzaju fenomen - ani dużych nakładów finansowych na tą dyscyplinę sportu, nikłe zainteresowanie, brak szkolenia a tu nagle okazało się że można zdobyć medale. Charyzmatyczny trener i odpowiednio wyselekcjonowana grupa chłopaków (która kiedyś stwierdziła że nie ma co się kisić w naszej beznadziejnej lidze i swoje umiejętności szlifowała w bundeslidze) napsuli nam sporo nerwów i sprawili mnóstwo radości. Ale czas nie stoi w miejscu, następuje zmiana warty - nie ma w kadrze Tkaczyka, Jurasika czy Siódmiaka. Bielecki, co zrozumiałe, już nie stanowi takiego zagrożenia dla przeciwników jak przed stratą oka. Takich zawodników nie da się zastąpić z dnia na dzień.
PS. Po meczu z Węgrami karierę reprezentacyjną zakończył Marcin Lijewski
"Czuć się w klubie swoim, jak w domu ojczystym, oddychać pełną piersią, podkreślać na każdym kroku swój czysto-narodowy, a w czasach zaborczych także niepodległościowy charakter"




Odpowiedz cytując