Jaroo1 napisał(a):

|
Ale ty jesteś lemingiem. Ja .......ę. Rzygać się chce na te polityczne ciemnoty, które wypisujesz ;/ Może te sukcesy z lat 2005-2007 trzeba zawdzięczać dobrej sytuacji Niemiec, bo przecież tam grała większość kadry.
|

Ale błyskotliwa wypowiedź, opraw ją sobie w ramki.
Przykro mi ale prawda zwykle drażni zwłaszcza tych którzy nie mają o niej pojęcia, może wywoływać wymioty, drgawki a nawet mlekotok u mężczyzn. Co ja Ci poradzę że najlepiej w ręczną graliśmy właśnie w 2007, bo z tym 2005 to coś ci się pomyliło. W 2005 byliśmy kelnerami którzy nie załapali się na mistrzostwa, a gzie grali nasi zawodnicy? Nie wiem. Wiem że w ciągu dwóch lat z kelnerów staliśmy się wicemistrzami świata. Oczywiście ty możesz to tłumaczyć "
dobrą sytuacją Niemiec ale ja mogę to tłumaczenie zabić śmiechem, bo na więcej nie zasługuje.
dynek.pl napisał(a):

Dla mnie to sa jakies Wegry. Jak nie to wskaz mi jakas powazna dyscypline sportu, w ktorej Wegrzy odgrywaja jakas role.
Co z tego, ze zdobyli duzo medali na IO jak w jakis niszowych dyscyplinach.
.
|
Poważną dyscyplinę sportu ? Czy Ty choć trochę myślisz? Każda dyscyplina rozgrywana na igrzyskach jest poważna, bo przyznają za nią medale i zliczają je od 100 lat. Na tej postawie można obiektywnie ocenić czy sport w danym kraju ma się dobrze czy katastrofalnie.
Zgadnij która tabelka jest nasza i zrozum jak bredzisz.
Klasyfikacja wszech czasów
Medale
Pozycja: 8
Złoto 167
Srebro 145
Brąz 164
Razem 476
Klasyfikacja wszech czasów
Medale
Pozycja: 16.
Złoto 64
Srebro 82
Brąz 125
Razem 271
emj10 napisał(a):

Faktycznie Drozd przejął pałeczkę kogoś... nie chce mi się pisać kogo.
Pisanie o tym, że Węgry były ogórkami 5 lat temu, a teraz stali się nie wiadomo jaką potęgą w handballu to zwykłe zaklinanie rzeczywistości. Wystarczy spojrzeć na figury, czy liczby, aby nawet laik zrozumiał, że poziom Węgier i Polski w tej dyscyplinie był przez lata na podobnym poziomie, a nawet skłoniłbym się do tego, że to Madziarzy byli zawsze o krok przed nami jeśli chodzi o częstość występów, a na dodatek ich zespoły klubowe typu Pick Seged grały pierwsze skrzypce w Europie.
|
To że Węgrzy sportowo są o nas lepsi nie podlega dyskusji. Dlatego dla nich 8-9 miejsce to porażka i stąd moje określenie że 5 lat temu byli kelnerami. Zobaczymy co pokażą z Danią. Jednak już otarcie się o pudło na Igrzyskach świadczy że sa na fali wznoszącej.
Natomiast my na mistrzostwa europy pierwszy raz pojechaliśmy w 2004', (co sie działo przez wcześniejsze 15 lat?) jak sam pisałeś 16 miejsce, potem 2006 10 miejsce, a w 2007 wicemistrzostwo świata. Też byliśmy na fali wznoszącej, ale z jakichś powodów po 2007 nasza fala zaczęła opadać, mimo że trener i skład był prawie ten sam.
Moja teoria jest prosta, ryba psuje się od głowy. I nie ma to nic wspólnego z polityką, prędzej z logiką.