|
Faktycznie Drozd przejął pałeczkę kogoś... nie chce mi się pisać kogo.
Pisanie o tym, że Węgry były ogórkami 5 lat temu, a teraz stali się nie wiadomo jaką potęgą w handballu to zwykłe zaklinanie rzeczywistości. Wystarczy spojrzeć na figury, czy liczby, aby nawet laik zrozumiał, że poziom Węgier i Polski w tej dyscyplinie był przez lata na podobnym poziomie, a nawet skłoniłbym się do tego, że to Madziarzy byli zawsze o krok przed nami jeśli chodzi o częstość występów, a na dodatek ich zespoły klubowe typu Pick Seged grały pierwsze skrzypce w Europie.
Porównanie z ostatnich 30 lat:
Igrzyska Olimpijskie:
Polska: 1980 - 7 miejsce, 2008 - 5 miejsce
Węgry: 1980 - 4 miejsce, 1988 - 4 miejsce, 1992 - 7 miejsce, 2004 - 4 miejsce, 2012 - 4 miejsce
Pod względem regularności i ilości występów w Węgrzy wyprzedzają nas o dwie długości w występach na IO.
Mistrzostwa Europy:
Polska: 2002 - 15 miejsce, 2004 - 16 miejsce, 2006 - 10 miejsce, 2008 - 7 miejsce, 2010 - 4 miejsce, 2012 - 9 miejsce
Węgry: 1994 = 7 miejsce, 1996 - 10 miejsce, 1998 - 6 miejsce, 2004 - 9 miejsce, 2006 - 13 miejsce, 2008 - 8 miejsce, 2010 - 14 miejsce, 2012 - 8 miejsce
Występów więcej mieli Madziarzy (o 2), wyniki obu ekip były podobne, ale my zanotowaliśmy wyskok na 4 miejsce w 2010 roku pod koniec ery Wenty.
Mistrzostwa Świata:
Polska: 1982 - brązowy medal, 1986 - 14 miejsce, 1990 - 11 miejsce, 2003 - 10 miejsce, 2007 - srebrny medal, 2009 - brązowy medal, 2011 - 8 miejsce, 2013 - miejsca 8-16
Węgry: 1982 - 9 miejsce, 1986 - srebrny medal, 1990 - 6 miejsce, 1993 - 11 miejsce, 1995 - 17 miejsce, 1997 - 4 miejsce, 1999 - 11 miejsce, 2003 - 6 miejsce, 2007 - 9 miejsce, 2009 - 6 miejsce, 2011 - 11 miejsce, 2013 - pewnie skończą na miejscach 5-8, bo Dania to za wysokie progi dla nich
Znowu więcej występów Madziarów (o 4), ale tym razem nasz dorobek medalowy przeważa szalę (1 srebrny, 2 brązowe vs. 1 srebrny), więc tutaj należy wskazać na Polaków.
Zestawiając wszystkie te występy z trzech ostatnich dekad widać jak na dłoni, że oba team-y idą łeb w łeb, jednak bardziej regularni są Węgrzy i uczestniczą prawie w każdej imprezie. Natomiast Polska zdobyła więcej medali, głównie dzięki erze Wenty.
Wiadomo, że największym prestiżem cieszą się IO, ale tak naprawdę to ME są w tej dyscyplinie zdecydowanie najtrudniejszą imprezą.
PS. Także te ogórkowe Węgry między kadencjami Orbana osiągały takie regularne wyniki.
2003 - 6 miejsce na MŚ
2004 - 4 miejsce na IO, 9 miejsce na ME
2005
2006 - 13 miejsce na ME
2007 - 9 miejsce na MŚ
2008 - 8 miejsce na ME
2009 - 6 miejsce na MŚ
Ostatnio edytowane przez emj10 : 23.01.2013 o godz. 02:24.
|