gypsy napisał(a):

Oj tam, oj tam, jak zwał, tak zwał. Fajnie, że tam poleciał, zobaczy na żywo swój wynalazek Sarkiego, tętno mu skoczy do 250 i w trosce o swoje zdrowie poda się do dymisji...
Ta, pobożne życzenia...
|
Bardziej prawdopodobna wersja jest taka, że zobaczy swój wynalazek i postanowi ściągnąć następne
(to nie jest pobożne życzenie)