|
Chyba wymiętkli, ale jeszcze jakiś czas temu z Miłoszem się bardzo wielu wdawało w polemikę. Chociaż to bardziej była polemika nad ułomnością Stana Valcksa jego kosztownymi wzmocnieniami i cudowną ręką wzbogaconego o nowe doświadczenia Łysego Jacka.
A może trochę źle pamiętam. W każdym razie na holendra wylewali kubły pomyj, a z Jacka robili kogoś kto może wyciągnąc Wisłę z kłopotów finansowych, tymczasem ten ktoś ujebał 4 mln złotych (!) na piłkarzy w kierunku których żaden profesjonalny dyrektor sportowy by nie spojrzał.
No i zjawisko było o tyle męczące, że post po poście miał tą samą treśc ...
[FONT=Times New Roman]
Czy pamiętasz pierwszy w życiu mecz i po każdej bramce szał?
Kibicow śmiech, wiernych drużynie swej i na plecach pałki ślad.
[/FONT]
naoway.deviantart.com
|