Wyświetl pojedynczy post
yarow
Senior Member
 
Od: 06.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#20821
Stary 21.01.2013, 13:04
Wizard napisał(a):Wyświetl post
Political-fiction. Agata Bielik-Robson jest raczej publicystką, którą trudno brać na poważnie.
PiS to Kaczyński, Kaczyński to PiS. Jakakolwiek zmiana nie wchodzi w grę, nie ma szans na powodzenie, nastąpiłoby błyskawiczne rozwarstwienie 30% elektoratu. Największym utrapieniem PiSu jest niestety sam Kaczyński, ale jednocześnie jego największym atutem. Z Kaczyńskim zawsze będzie te 30%, bez Kaczyńskiego PiS stanie się partią marginalną. [...]
Dokładnie tak.

Sytuacja w Polsce na dziś wygląda tak, że jedynym ugrupowaniem mogącym się pokusić o wysadzenie PO z siodła, jest PiS.

Pozostałe partie zwyczajnie się w tej walce nie liczą i tyle.

Bez Kaczyńskiego, PiSu nie ma. Nie wolno zapominać bowiem o tzw. twardym elektoracie, który być może nawet w jakiejś swojej istotnej części głosuje na PiS dlatego, że tej formacji przewodzi J. Kaczyński. J. Kaczyński stał się w zasadzie PiSu synonimem, twarzą.

Ileż to razy, wg wielu "znawców politycznych" J. Kaczyński powinien zniknąć dla dobra tego ugrupowania? I ja w pewnym momencie też tak uważałem. Tymczasem pan J. Kaczyński nie znikał, trwał, a bywało, że pod jego przywództwem PiS w "słupkach" przeganiało partię Donalda.

Ponadto, bitwa wewnętrzna o schedę po J. Kaczyńskim będzie krwawa i ona najprawdopodobniej kiedyś PiS rozp ... oli. (Dopóki szefem będzie J. Kaczyński PiS będzie istniał. Odwrotnie, niekoniecznie).

Jeżeli ktoś uważa, iż przed "decydującą batalią" o Polskę, PiS powinien zmienić przywództwo, to nie życzy PiSowi dobrze albo tkwi w wielkim błędzie
Ostatnio edytowane przez yarow : 21.01.2013 o godz. 13:12.