Wyświetl pojedynczy post
Worcester
Senior Member
 
Od: 03.2007
Skąd: z trybun

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#20802
Stary 19.01.2013, 11:23
wislak68 napisał(a):Wyświetl post
Przepraszam że się wtrącam ale tak z ciekawości chciałbym się zapytać: aby nie być zakwalifikowanym jako "omamiony" tudzież "wyprowadzony w pole" to którą Twoim zdaniem partię należy popierać
Pozwól, że posłużę się cytatem z RAZa: "Nie pytajcie mnie, czy jestem za Balcerowiczem czy przeciw. Jestem za wolnością gospodarczą, za stabilnością finansów państwa, za niezależnością banku centralnego. Nie dociekajcie, czy jestem za Tuskiem czy za Kaczyńskim. Czasem za jednym, czasem za drugim - zależy, w jakiej sprawie. 'Stay on issue, not on person', jak rzecz ujął pewien Amerykanin. Popieraj sprawy, a nie osoby."

Więcej czytam ten temat niż piszę, ale dochodzę do wniosków, że każdy z was wybrał sobie partię, okopał się i zaczął zwalczać przeciwnika. A rzeczywistość jest inna. Owszem, PO to wielkie niebezpieczeństwo dla Polski. Jednak PiS pomijając kwestie dekomunizacji i kwestii narodowych gospodarczo nie jest lepszy. Przypomnijmy, projekt becikowego złożony przez PiS poparła Platforma. Dlatego obydwie partie propagują socjalizm, łupią mnie z podatków, moją rodzinę i nie zapomnę im tego, że moich dzieci również nie oszczędzili. Jak mam popierać partię, która z moich podatków dopłaca ludziom do kredytów mieszkaniowych? Ups, przepraszam. Gdyby rzeczywiście dopłacano ludziom, nie byłbym taki skory do krytyki. Jednak swoim wspaniałym programem wspiera tylko i wyłącznie firmy deweloperskie oraz sektor bankowy. Jeśli masz jakieś wątpliwośći (a zakładam, że masz) to postudiuj nad prawem popytu i podaży, a najlepiej przeczytaj książkę Frederica Bastiata "Co widać i czego nie widać".
Jak mam popierać partię zamkniętą na masy, w której zostały same miernoty i lizusy Jarosława Kaczyńskiego? Przepraszam, jeden normalny ostał się - Wipler. Kaczyński kasuje wszystkich, którzy mają swoje zdanie. Nie ma tam miejsca na sprzeciw wielkiej wizji wodza. Taka jest smutna prawda. JK zatracił się w tym wszystkim. To przykre, bo bliżej mi do PiS niż PO. Ale tak jak pisałem: "Popieraj sprawy, a nie osoby". Ja na socjalistów nigdy nie zagłosuję.

I jeszcze jedno na koniec. Byłbym wdzięczny, abyś właśnie do tego pytania ustosunkował się najszerzej. Analizowałem sytuację polityczną w Polsce wielokrotnie. Przeczytałem kilkanaście ksiązek nt temat i mam takie wnioski: JK źle definiuje "target" wyborczy, dlatego nigdy nie wygra wyborów. Jego największym błędem jest to, że jak pisze Ziemkiewicz, obstawił w ruletce zero i czeka na swój dzień. Czeka na upadek całego systemu. Tak jak w połowie poprzedniego dziesięciolecia, gdy Kaczyński chodził po korytarzach Sejmu i opowiadał o układzie - jak się okazało zdefiniował go idelanie. Nagle nadszedł Rywinland i ten wyśmiewany JK został politykiem wiarygodnym. Na podstawie "a nie mówiłem" wygrał wybory. Zresztą nie tylko dzięki temu. Odniósł zwycięstwo, ponieważ Polacy odrzucili michnikowszczyznę, układ, Rzeczpospolitą kolesiów. JK chce ponowić ten ruch. Czeka na absolutny koniec PO. Wyczekuje dnia, w którym Tusk z całą ferajną sami się "zużyją". Tylko czy tak postępuje polityk, któremu zależy na Polsce? Czynię mu zarzut, że w opozycji w ogóle nie sprawdza się. Jednak przeanalizujmy na co może liczyć JK podczas wyborów. 30% żelaznego elektoratu. Absolutny "beton", który do żadnej z partii nie ucieknie. PO odpada, ponieważ polska scena polityczna została tak mocno spolaryzowana przez osoby JK i Tuska, że popieranie jednych wyklucza przejście do drugich. Wyborcy PiS nie odejdą również, do SLD i RPP z powodów czysto światopoglądowych, bo gospodarczo zapewne nie mieliby nic przeciw. Jedynie PSL możew kilka % urwać PiSowi, jednak tylko na terenach wiejskich. W co i tak bardzo wątpię. Dlatego walka trwa o tych niezdecydowanych. Powiem więcej. Walka trwa o to 60%, które nie chodzi do wyborów. Dmowski określał ten odsetek "żywiołem". JK z obecną ofertą wyborczą nie osiągnie więcej niż 35% głosów. Żeby coś jeszcze ugrać musi przekalkulować. Skoro PiS posiada 30% elektoratu, w wielu przypadkach socjalnego. Czy nie byłoby dobrym ruchem uderzyć w tych, którzy wierzą w idee wolnościowe? Zaoferować coś takim ludziom jak ja.Tym, którzy gardzą Familią, michnikowszczyzną, ale "nie kupują" becikowego, "Rodziny na swoim" i innych socjalnych wynaturzeń.
"O, jakże szybko nastrój prysnął wzniosły!
Albowiem w kraju tym zaczarowanym,
gdzie — jak w złej bajce — ludźmi rządzą osły,
jakież tu mogą być właściwie zmiany?
Tu tylko szpiclom coraz większe uszy
rosną, milicji — coraz dłuższe pałki,
i coraz bardziej pustka rośnie w duszy,
i coraz bardziej mózg się staje miałki.
Tu tylko może prosperować gnida,
cwaniak i k...a, łotr i donosiciel ."
Janusz Szpotański