|
Tylko, ze podstawowym problemem Wisly nie jest to ile kto dla niej pracuje, czy bedzie za nia umieral, czy moze nawet nie bedzie wracal do domu na noc z powodu obowiazkow, to zawsze w jakims stopniu bylo, dyrektorzy sportowi sie starali, zawodnicy sie starali itp. Glownym problemem Wisly jest brak jakosci, na wszystkich poziomach funkcjonowaniai klubu. Dzialacze i pilkarze sa po prostu slabi. Bednarz sie moze stara, pracuje duzo, ale pewnego poziomu nie przeskoczy, brak mu kreatywnosci, wizji, kontaktow, nieszablonowego myslenia. I to samo sie tyczy wszystkich osob decyzyjnych. Jak trener to ten co juz byl, jak zawodnik to ten co juz byl, jak trzeba nowych zawodnikow to testy.
|