Cytat:
Meliksona odnalazłby nawet ślepy. Wystarczołby aby słuchał komentatora na Sopcasie jak dostaje orgazmu kiedy jest przy piłce bo tak to wyglądało w Izraelu.
Podstawowy błąd Valckxa skupiał się na tym kto jak gra w piłkę bo wszyscy piłkarze ściągnięci przez niego to potrafili to robić. Zapomniał jednak, że oprócz umiejętniej czysto piłkarskich musi zwrócić uwagę na fizyczne i mentalne cechy zawodników bo o tym zapomniał. Okazało się, że Iliev, Lamey, Boukhari, Branko, Jaliens, Jovanovic, późniejszy Pareiko nie dają rady fizycznie w ekstraklasie. Albo za wolni albo kondycyjnie do dupy albo kontuzjowani itd.
|
Owszem, zgadzam się z pierwszą częścią. Ale trzeba tu spojrzeć na ten przypadek inaczej.
Wisła sprowadzała zawodników wtedy na już, którzy od razu mieli dać jaką jakość.
Na papierze Iliev, Lamey, Boukhari, Jaliens byli za darmo, z dobrym CV, coś potrafili.
Liga Mistrzów miała być dla nich mobilizacja. Nie było czasu na dogrywanie, mieli wejść i zrobić robote.
Stan to nie jest człowiek który czyni cuda, on też potrzebuje spokoju, tutaj go nie miał.
Gdyby Wisła była klubem normalnym, w którym - liczymy na wyniki, ale dajemy czas na budowę.
Początkowo wywalić szrot, potem załatać 2-3 dziury, kolejna runda, kolejne 2-3 dziury.
Sezon mija dokupujemy jedna gwiazde zespołu pokroju Ljuboji który i kibiców na trybuny sprowadzi.
Dodatkowo dokupujemy kogoś do rotacji składu, wywalamy graczy którzy grali słabo w sezonie.
I tak dalej i tak dalej. A u nas, cyrk, udał się fuxem mistrz, potem na szybko skład na LM.
I liczymy na Bóg wie co, a teraz się dziwimy że jesteśmy tu gdzie jesteśmy.
Przecież to jasne że jak coś się robi na szybko - to robi się niedokładnie. I efekty tego wrócą.