Wyświetl pojedynczy post
Kocur
semper fi
 
 
Od: 09.2003
Skąd: TYNIEC

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#65
Stary 18.01.2013, 08:43
Koniec legendy ... wylądował na dnie



Cytat:
Rozmowa zaczęła się od konkretów, na które czekał cały sportowy świat. – Proszę, abyś odpowiadał na pytania tak lub nie – przywitała Armstronga Oprah.

- Czy podczas kariery kolarza sięgałeś po niedozwolone środki?
- Tak.

- Czy było wśród nich EPO?
Tak.

- Przetaczanie krwi?
- Tak.

- Testosteron?
- Tak.

- Wszystkie siedem zwycięstw w Tour de France odniosłeś biorąc doping?
- Tak.


Był to wstrząsający początek rozmowy, którą można nazwać spowiedzią Armstronga. Po latach kłamstw zawodnik wreszcie wydawał się szczerze odpowiadać na kwestie dotyczące dopingu. Przynajmniej na większość z nich.

- Wiem, że jest za późno na skruchę. To tylko moja wina, że przez tyle czasu ukrywałem prawdę. Moje życie było jednym wielkim kłamstwem, ale była to historia idealna. Człowiek, który pokonał chorobę, siedem razy wygrał Tour de France, ma szczęśliwą rodzinę. Powtarzałem to wiele razy i tak długo, że nie było łatwo z tym skończyć – powiedział Armstrong.

Kolarz powiedział, że nigdy nie bał się wpadki, bo najpierw nie było testów na EPO, a gdy się pojawiły, on i tak w czasie wyścigu był czysty. Dopingował się wcześniej, w trakcie przygotowań.

- To była kwestia dobrego rozkładu kalendarza – stwierdził.

Armstrong przyznaje, że dziś jego oszustwa nie byłby możliwe. – Po pierwsze wprowadzono częste kontrole wyrywkowe, poza zawodami. Po drugie stosuje się paszporty biologiczne – powiedział. Kolarz zarzekał się też, że swoje dwa ostatnie Toury – w 2009 i 2010 roku, przejechał czysty.
MOMENT OF TERROR IS THE BEGINNING OF LIFE
Odpowiedz cytując