Wyświetl pojedynczy post
wislak68
Senior Member
 
Od: 11.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#20786
Stary 17.01.2013, 22:46
Cytat:
Oczywiście, że poszczególne polityki mogą być rozbieżne między Niemcami a Francją szczególnie kiedy w jednym kraju rządzą socjaliści a w drugim chadecy. Ja pisałem o woli tworzenia zjednoczonej Europy,a nic nie zapowiada żeby Francja bądź Niemcy z tego zrezygnowały. Wręcz przeciwnie ich determinacja w czasach kryzysu ulega wzmocnieniu.
,,Stanowimy serce Europy - oświadczył Hollande, podkreślając, że zjednoczona Europa jest "przeznaczeniem obu krajów".''
"Wola tworzenia zjednoczonej Europy" była na granicy wyczerpania już wtedy gdy Angela nie chciała ładować niemieckiej kasy w ratowanie greckich i hiszpańskich obligacji będących w posiadaniu bankierów z Paryża. W końcu Aniołowa kasę wyłożyła (znajdując przy okazji jeleni takich jak Tusk), ale gdy nadejdą prawdziwe problemy w Hiszpani a do kolejki po kasę ustawią się również Włosi, Niemcom zwyczajnie zabraknie tej kasy. I wolę trzeba będzie zastąpić czymś innym .
Jeśli chodzi o to wyboldowane to aż dziwne że nie zauważasz niesamowitej kuriozalności tego hasła . Otóż premier jednego z licznych krajów europejskich oznajmia że przeznaczeniem dwóch spośród tych krajów jest zjednoczona Europa. Nawet sie chłop nie zająknął co na ten temat myślą pozostałe kraje. Gdyby podobną opinię wygłosił w 1939 roku Hitler po spotkaniu z Mussolinim, to zapewne po dziś dzień uczylibyśmy się o tym jako o przykładzie wyjątkowo agresywnego imperializmu niemieckiego .
Cytat:
Proszę Cię nie sprowadzaj tego do absurdu...
Cieszę się że użyłeś tego słowa. Bo moim zdaniem świetnie oddaje ono sytuację, w której przez ileś tam wieków walczyliśmy z Niemcami o naszą niepodległość, po to aby w końcu Radzio mógł, w zamian za stołek dla Kaszuba, złożyć hołd berliński. Postaraj się choć przez chwilę spojrzec na całą tę sytuację "z boku", a zobaczysz w jak klasyczny sposób odtwarzają się w relacjach Berlin-Warszawa typowe dla kolonializmu relacje pomiędzy metropolią a prowincją.
Cytat:
Tak Polska powinna była przystąpić do sojuszu, który jednak nigdy nie powstał, bo zamiast iść za głosem Aristida Brianda(i innych polityków postulujących już wtedy utworzenie zjedonocznej Europy) Niemcy postawili na skrajny nacjonalizm
To wyboldowane to oczywista sprzeczność. Byłbym jednak wdzięczny gdybyś wyjaśnił mi jaka jest z polskiego punktu widzenia różnica pomiędzy zjednoczoną Europą utworzoną z pomocą niemieckich czołgów a zjednoczoną Europą utworzoną za pomocą niemieckich fabryk Pomijam oczywiście nieprzyjemny aspekt samej wojny. Bo moim zdaniem efekt końcowy (niemiecka dominacja na kontynencie) jest dokładnie taki sam.
Cytat:
Zgadzam się, że unijne śrubowanie norm w przypadku polityki środowiskowej jest niekorzystne dla kraju na takim etapie rozwoju jak Polska. Trzeba robić wszystko co możliwe, żeby obniżać ambitne pułapy tej polityki, ale działając w ramach Unii a nie poza nią.
Gdybyśmy byli poza Unią to nie musielibyśmy robić wszystko co możliwe, żeby obniżać ambitne pułapy tej polityki. Zrobilibyśmy tak jak by nam się opłacało. Działanie w ramach Unii a nie poza nią jak do tej pory przyniosło nam (z wyjątkiem gazu, aczkolwiek nawet tu jeśli popatrzymy głębiej to akcja przeciw Gazpromowi w końcowym efekcie będzie korzystna głównie dla Niemców) same porażki. Zupełnie nie rozumiem wiary w to że w przyszłości ta sytuacja mogłaby ulec zmianie. W obecnym układzie jesteśmy peryferią niemieckiej metropoli. Czy chcemy ten układ kontynuować
Cytat:
,,prawica abdykowała z refleksji nad europejskim projektem, ze współodpowiedzialności za budowanie Europy, co jest o tyle niezrozumiałe, że w pierwszej fazie Unia była dziełem prawicy – niemieckiej, francuskiej, włoskiej.''
To ma być argument Ale na co? Na to że częścią "prawicowości" ma być refleksja nad europejskim projektem Mam nadzieję że nie będziesz wymagał ode mnie wyjaśnienia że to kompletna bzdura. Retoryka na poziomie Schopenhauera dla gimnazjalistów.
Cytat:
,,Jeśli popatrzymy na to, jaką część naszej wymiany handlowej mamy z rynkiem strefy euro, jak wygląda proporcja zachodnich inwestycji, które też głównie stamtąd do nas płyną, to widzimy, że my jako państwo, jako naród, w globalnej wymianie handlowej będziemy uczestniczyli albo jako część silnej i zintegrowanej gospodarki europejskiej, głównie strefy euro, albo zostaniemy wyrzuceni na margines światowej wymiany handlowej''
Przesłanka zupełnie nie uzasadnia tezy. Dlaczego mamy uczestniczyć w globalnej wymianie handlowej tylko jako część silnej i zintegrowanej gospodarki europejskiej Dlatego ze część naszej wymiany handlowej dokonujemy ze strefą Euro? Przecież to zupełnie nie ma związku. Bez problemu można natomiast wskazać szereg elementów które istotnie ograniczają naszą konkunrencyjność na rynku międzynarodowym, a są związane z uczestnictwem w UE: wydatki ekologiczne, socjalne, kosztowne normy, nonsensowne regulacje urzędnicze itp, itd.
Cytat:
,,spór między radykalnym, lewicowym liberalizmem typu Zapatero a światopoglądem konserwatywnym nie zostanie unieważniony przez to, że będziemy mocniej bądź słabiej obecni w UE. My się zderzamy z radykalną laicyzacją, zmianami obyczajowymi, niezależnie od tego, czy jesteśmy w Unii, czy nie. Wielka Brytania wyjdzie z Unii, a David Cameron i tak zalegalizuje małżeństwa homoseksualne. Ten spór i tak będzie się przewalał przez Europę, jak ona długa i szeroka.''
A tego argumentu to już zupełnie nie rozumiem. Mamy trwać w UE aby zwalczać tam sodomitów No wybacz ale jeśli to ma być trafna uwaga to ja wymiękam ...
Ostatnio edytowane przez wislak68 : 18.01.2013 o godz. 00:04.