|
wislak68, miedzymorze to jest dzis calkowita abstrakcja. Ukraina i Bialorus sa bardziej prorosyjskie niz propolskie. Wyjatkiem jest tylko zachodnia Ukraina, ale ona akurat jest tak samo antyrosyjska jak i antypolska.
Kraje "o krok dalej od Rosji" potrzebuja troche mocniejszego argumentu anizeli ochrona przed Rosja. Kraje skladowe ewentualnego Miedzymorza sa bardzo slabe gospodarczo (Polska bylaby takimi Niemcami w tym sojuszu) wiec takie ewentualne miedzymorze gospodarczo nie mogloby rywalizowac nawet z Niemcami czy Japonia, nie mowiac o powazniejszych graczach.
Na dzisiaj nie mamy alternatywy w postaciu miedzymorza. Jest UE, jest Rosja i samotny strzelec. To wszystko.
-----------------------------------------
Kazdy ma to na co sam zapracowal. Jesli poszczegolne kraje europejskie nie beda w stanie przelozyc interesu europejskiego nad regionalny (francuzi czy niemcy z twojego przykladu) to trudno; najwyrazniej europejczycy nie zasluguja na nic wiecej niz bycie trzecim sortem w swiatowej polityce. Kazdy ma to co chce.
Najwieksza gospodarka nie rosyjskiej europy, niemiecka, za 40 lat bedzie 9 gospodarka swiata. Bedzie ona kilkunastokrotnie mniejsza od najwiekszych gospodarek okresu 2040-2060. Im dalej w las tym gorzej. Ale jesli taka jest europejczykow wola... to coz, klaniam sie przed chinczykami i hindusami. Beda zajmowali pozycje ktorej europejczycy, ze swoimi "plemiennymi" konfliktami, nie sa godni.
Ostatnio edytowane przez Bobek90 : 16.01.2013 o godz. 19:11.
|