|
Przegrana na własne życzenie, przypominają się poprzednie mistrzostwa gdzie też zdarzało się grać dwie różne połowy. Skuteczność, skuteczność i jeszcze raz skuteczność. Wierzę w to, że najgorszy mecz w ataku za nami. Szkoda Krzyśka Lijewskiego, bo facet dzisiaj ewidentnie miał zły dzień. Nie ma już miejsca na pomyłkę, Serbów trzeba bezwzględnie pokonać bo zajmując 3 czy 4 miejsce trafimy najprawdopodobniej na Hiszpanię lub Chorwację.
PS: Nie da się oglądać szczypiornistów na siedząco.
|