cfa napisał(a):

|
Zawsze mnie to irytowało w Wiśle, że wychowankowie raczej byli traktowani jak zło konieczne niż jako zawodnicy którzy kiedyś mogą stanowić o sile tej drużyny. Tak było przez długie lata, teraz kiedy szanse dostali Czekaj, Szewczyk czy Chrapek liczyłem, że sytuacja może się zmieni, polepszy, a tu co ? Niestety dalej niewielu z nich dostaje szanse.
|
Moze po prostu wychowankowie są słabymi piłkarzami i nie rokują żadnych nadziei na przyszłość? Jeśli prezentują poziom Bruda, czy nawet Szewczyka to nie ma sensu wpychać ich na siłę do kadry, tylko dlatego, że są wychowankami. Z całej tej Wiślackiej młodzieży chyba tylko Chrapek ma jakiś tam potencjał, może jeszcze Uryga, reszta prędzej czy później skończy w 1 lidze albo niżej. Chciałbym się mylić, ale obecnie nic nie wskazuje na to, że w tym klubie są jakieś talenty.