|
Uczepiłem się tego Brudstocku, gdyż mój kolega (nie żaden bliski, ot znajomy), pojechał trzy lata temu na Brudstock, wbił po raz pierwszy i teraz wygląda jak chodząca śmierć w wieku 20-21 lat. Takich przypadków jest na pęczki. Pijane do nieprzytomności "dziewczyny" wykorzystywane przez naćpanych brudasów, na których w normalnym stanie by nie spojrzały nawet, rzygowiny, odór itp - tak wygląda ten festiwal, na który tak ochoczo się niektórzy zrzucają. I nie nie wiem tego z TV Trwam, której nie oglądam, tylko z wiarygodnej relacji znajomego, który był widział i wyjechał po jednym dniu nie mogąc znieść czegoś takiego. Nie mówię już o zdezelowanych (doszczętnie) pociągach, o których jakoś cicho było w mediach. Pomijam już jaką wrzawę podnosi GW, kiedy źli kibole wybiją szybę w pociągu. A tam straty są nieporównywalnie większe. Podwójne standardy.
A muzyki, nawet muzyki rockowej słucham. Ale kiedy chcę jechać na fajny festiwal to kupuje sobie karnet na Openaira i się bawię jak człowiek, a nie jak małpa czołgająca się w błocie i ekstrementach.
Some people think football is a matter of life and death. I assure you, it s much more serious than that. Bill Shankly
Listen fucking stars - you're breaking our hearts!!
|