wolfy napisał(a):

Kto, gdzie, kiedy mówił?
Ja pamiętam że to był wynalazek Kapki, koleś o którym nikt nic nie wiedział. To samo zresztą można było powiedzieć o Bunozie, Chavezie, Riozie czy Cikosu. Cały ten zaciąg był dziwny, nie wiadomo kto i po co ich ściągnął. OK, Jovanić to już kompletny ewenement, ale cały ten szrot Basałaja jest - delikatnie rzecz ujmując - dziwny.
Widzisz, na Jovaniciu koledzy z drużyny i trenerzy poznali się zaraz po pierwszym meczu. Dlatego negocjowano nowy kontrakt z Pawełkiem, a po niepowodzeniu rozmów w trybie nagłym ściągano Parejkę. Ten amator nie ma pojęcia o bronieniu - nigdy nie miał. Można być bramkarzem dobrym lub słabym, ale są pewne podstawy tego fachu, takie jak gra na przedpolu, które po prostu musisz umieć. Myślę, że na tym kolesiu z miejsca poznałby się każdy trener bramkarzy, no ale akurat jego nie testowaliśmy
Nie będę się tu dzielił swoimi podejrzeniami, łatwo się chyba zresztą domyślić co mi chodzi po głowie...
|
Według tego co sam mówił w wywiadzie to według głosowania trenerów był drugim najlepszym bramkarzem ligi w sezoie 2009/10 (wiem, źródło słabe ale wydaje mi się, że nie wymyślił tego). Ponadto zadebiutował w kwietniu 2010 roku w kadrze Serbii jakby na potwierdzenie dobrej dyspozycji.
Nie wspominając już o tym, że był podstawowym bramkarzem czwartego zespołu ichniejszej ligi w tamtym sezonie.
Można o nim powiedzieć wiele, że był/jest słabym bramkarzem, ale mówienie, że został kupiony "znikąd, był w momencie podpisywania kontraktu nikim" to mocna przesada.