M.Czekaj: Chciał mnie Panathinaikos ale...
Do Wisły Kraków przyprowadziła go świętej pamięci babcia, kiedy miał sześć lat. Jak dzisiaj przyznaje, jest jej za to bardzo wdzięczny. W klubie gra nieprzerwanie od piętnastu lat. Specjalnie dla Portalu WisłaLive, etatowy reprezentant Polski do lat 21 i wielka nadzieja "Białej Gwiazdy" na lepsze jutro, Michał Czekaj.
W szeregi Białej Gwiazdy trafił, jako sześciolatek, przyprowadzony na trening przez swoją babcie. Kiedy rozpoczynał swoją przygodę z piłką przy Reymonta 22 musiał rywalizować o miejsce w składzie z kolegami starszymi o dwa, trzy lata, ponieważ w klubie nie było drużyny w jego przedziale wiekowym. Dopiero po pewnym czasie mógł rozpocząć treningi ze swoimi rówieśnikami. Przez wiele sezonów w Wiśle prowadziło go kilku trenerów. Dzisiaj nie chce nikogo wyróżniać i jak sam mówi, każdemu zawdzięcza równie dużo. Od ponad roku ma pewne miejsce w kadrze pierwszej drużyny, coraz częściej wychodząc na boisko w podstawowym składzie.
Początki w pierwszej drużynie
Szansę treningów z pierwszą drużyną dostawał już, jako 16-latek. W sierpniu 2009 roku został włączony do kadry pierwszej drużyny udającej się na zgrupowanie do Grosspetersdorfu. - Zostaliśmy powołani przez Macieja Skorżę do pierwszej drużyny na zgrupowanie przygotowawcze. Ja i Michał Chrapek. Był to ogromny przeskok dla nas, ponieważ zostaliśmy włączeni do seniorskiej kadry bezpośrednio z juniorów starszych. Wiadomo, że wtedy odstawałem fizycznie od kolegów, ale zaciskałem zęby i ciężko pracowałem. Teraz z roku na rok jest już coraz lepiej - wspomina Michał Czekaj. W Ekstraklasie zadebiutował 20 sierpnia 2011 roku w meczu z Koroną Kielce, za kadencji Roberta Maaskanta.
Więcej
Chciał mnie Panathinaikos ale...