Wyświetl pojedynczy post
wislak68
Senior Member
 
Od: 11.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#671
Stary 13.01.2013, 15:26
Cytat:
Dochodziły do mnie przecieki, że temat dojechał do Chmielnickiego, ale widzę, że zachaczamy juz o sredniowiecze
Co prawda nie wiem w którym miejscu doszliśmy do średniowiecza ale jeśli tak było to znaczy tylko że analizujemy temat dogłębnie .
Cytat:
to w takim razie najpierw aktualny offtop:
http://zagozda.nowyekran.pl/post/854...wo-radykalnego
Dobrze że chłopaki uznały za wskazane zabrać głos w tej sprawie. Ciekawe dlaczego pod oświadczeniem podpisali się sekretarze generalni a nie prezesi.
Cytat:
a w drugim podejściu - tylko prawda jest ciekawa: żeby dojść do sedna sporu z Tobą, wiślak68, załapałem kontakt z chyba najkonkretniej rozeznaną w temacie osobą i, ku mojemu zdumieniu:
okazuje się, że górny pułap 100 tysiaków NOW przed scaleniem prysł i to grubo (wedle osoby, na której wiedzę się powołuję do NSZu poszło ok. 50 a do AK 80-90 patoli enowiakiów(!!!!), co z jednej strony zburzyło moją tezę o tym, że większość narodowców była przeciwna scaleniu w 42. roku a z drugiej strony burzy Twoja o tym, że to jaszczury zdominowały NSZ).
Tylko prawda jest ciekawa. Nie wiem z jaką osobą złapałeś kontakt i na czym oparła ona swoje szacunki ale liczba 150k NOW w 1942 roku została przeze mnie podana za Siemaszką, w oparciu o szacunki Danilewicza. Sam Siemaszko nie przywiązuje się jednak do tej liczby i podaje kilka innych szacunków. Moja teza nie brzmiała: to jaszczury zdominowały NSZ , ale że (biorąc pod uwagę ogromną rozbieżność szacunków) nie ma sensu opierać swoich analiz o liczebność organizacji wchodzących w skład NSZ, natomiast warto zwrócić uwagę na to że:
1. NSZ przez cały okes swojej 1,5 rocznej działalności nie osiągnął wewnętrznej spoistości i bardzo wyraźny był podział na tych z ZJ, NOW i tych od Stypułkowskiego.
2. Od samego początku spora cześć uczestników ruchu grała na "wejście do AK" i postrzegała NSZ głównie jako metodę do realizacji tego celu.
3. W momencie drugiego scalenia w marcu 1944 w zasadzie odtworzył się podział ZJ/NOW i Stypułkowski i licząc od tego momentu możemy w zasadzie mówić o tym że NSZ ostał się w "składzie ZJ".
Innymi słowy mówimy o organizacji, która cały czas była wewnętrznie rozbita i w której każdy ciągnął w swoją stronę. Mówienie o tym że ktokolwiek w niej "dominował" nie ma specjalnie sensu, bo w zasadzie mamy do czynienia z trzema różnymi organizacjami działajacycmi pod szyldem jednej.
Cytat:
Mało tego, po 44. Jaszczury maxymalnie mogły liczyć 5 tysiecy ludzi, co znowu burzy tezę moją o tym, ze wyprowadziły z NSZ więcej osób, niż do niej wniosły (i sorry, ale ta liczba 60 tys. przypisywana ZJ to jakas absolutna bajka - juz pisałem o tym, że ONR ABC ---> Grupa Szańca poza Warszawą i w późniejszym okresie Pomorzem praktycznie nie posiadały struktur) i burzy też Twoją tezę, że środowisko Szańca w 42. pokrywa się z tym z roku 44. Także pokrętne te wojenne losy .
Jeśli pytasz o moje zdanie to mogę napisać że intuicyjnie zgadzam się z liczbą około 10k ZJ przed połączeniem z NOW. Tyle tylko że jest to czysta intuicja, racjonalnych podstaw aby przeprowadzić taki szacunek nie ma żadnych. A spróbuj podać tę liczbę publicystom związanym z NSZ-ZJ to od razu zaczną dowodzić że było to minimum 50k a najpewniej 60k. Jeśli faktycznie użyłem tego sformułowania: środowisko Szańca w 42. pokrywa się z tym z roku 44 (nie chce mi sie sprawdzać, powyżej piszę o tym że: NSZ ostał się w "składzie ZJ i pod tym się podpisuję) to jest ono nieprecyzyjne. Nie bierze pod uwagę chociażby strat wojennych i BŚ która odeszła na Zachód. Dlatego nie można mówić o "pokrywaniu się", natomiast można założyć że pod koniec 1944 pozostające jeszcze w kraju NSZ-ZJ w zdecydowanej większości (myślę że około 80%) składało się z ludzi będących w ZJ w 1942. Myślę ze to sfromułowanie lepiej oddaje myśl którą chciałem przekazać.
Ostatnio edytowane przez wislak68 : 13.01.2013 o godz. 15:52.
Odpowiedz cytując