Który skaut wypatrzył dla Wisły Kamila Kosowskiego? Maciej Żurawski?
Na Kosę patrzy się z przyjemnością. Podczas pierwszego treningu z Wisłą zalutował pierwszorzędnego gola. Spod linii bocznej wpakował piłkę w samo okno. Naciągnął czapkę mocniej na głowę i popatrzył w kierunku ławki rezerwowych – czy wszyscy widzieli? A tam Zdzisek.
Trzeba podejść bliżej, by zauważyć różnicę. Wtedy Kamila zdradza siwa broda. Ale i tak zdaje się być dobrze zakonserwowany, dlatego wciąż strzela bramki po których młodym piłkarzom Wisły, tym utalentowanym niby chłopakom, opadają szczęki.
Kiedyś, powiedzmy w egzotycznym kraju, wszyscy mieli srakę. Tylko nie ja z kolegą, bowiem my postawiliśmy na higienę. Po umyciu zębów płukaliśmy jamę ustną 60-procentowym ginem. Tak samo jest z Kosą – tajemnica sukcesu, dieta cud? Tak. Zawiera się w trzech słowach – pić trzeba umieć...
http://lutuj.wordpress.com/2013/01/1...a-jamy-ustnej/