Elefant napisał(a):

Masz racje, św Mikołaj nie istnieje. A prawdziwe życie polega też na tym, że z T-Mobile Ekstralipa dwie drużyny spadają. I św. Mikołaj nie obweścił jeszcze, że wsród nich nie będzie Wisły. A w ogóle to go nie ma.
Pozbywamy się wśród ogólnego jak widzę zadowolenia zawodnika, który nawet jak nie chce mu się grać jest podstawowym ogniwem drużyny.
(...)
Chrapek filarem Wisły. Możliwe, ale tej pierwszoligowej. Choć chętnie się pomylę.
|
Trzeba się oswoić z myślą, że po tej "przebudowie" możemy skończyć sportowo w różnych miejscach. Ważne, żeby nie skończyć z upadłością gdzieś w IV lidze czy nawet niżej. Finansowanie Wisły jest tak skonstruowane, że Wisła zapożyczała się u Telefoniki. Jeżeli ktoś odkupi Wisłę to albo będzie musiał pokryć dług, albo zobowiązać się do jego stopniowej spłaty. Nawet jeżeli miało by to być dajmy na to TS albo miasto za symboliczną złotówkę. Dług jest długiem i nie można ot tak pstryknąć palcami i całkiem go anulować. Dlatego jestem umiarkowanie zadowolony z faktu, że Melikson odchodzi za względnie adekwatne pieniądze. Bo mógłby odejść później za mniejsze pieniądze, które i tak taką czy inną drogą posłużyłyby do obsługi długu, nawet jeśli Cupiała w Wiśle już by nie było. Spadek nam w tym sezonie już raczej nie grozi (GKS i PBB), a o przyszłym nie ma co gdybać.