Wyświetl pojedynczy post
Uran235
Senior Member
 
Od: 08.2005
Skąd: Łódź

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#61769
Stary 12.01.2013, 21:06
Arked napisał(a):Wyświetl post
Cytuje cię nie żeby z tobą polemizować tylko żeby zwrócić na coś uwagę. Kiedy już wyprzedamy każdego kogo się da i przestaniemy być na minusie to co wtedy? Przecież nie będzie za co kupować dobrych piłkarzy i płacić im niemałych kontraktów, bo znów musieliśmy być na minusie. Jak to jest?

(...)
To jest pytanie jak najbardziej otwarte i sadzę, że niewiele osób zna na nie prawdziwą odpowiedź. Natomiast powiększanie zadłużenia klubu lub jego utrzymywanie, kiedy właściciel chciałby zwinąć interes, stawiałoby nas tylko w gorszej sytuacji. Czego by przyszłość nie miała dla nas w planach, dług trzeba redukować.

nesta napisał(a):Wyświetl post
Wszystkie glosy, ktore mowia, ze dobrze, ze Melikson odchodzi, pojawiajace sie powody, ze obnizyl loty, ze obciaza budzet itp sa oczywiscie najzwyklejsza racjonalizacja, slodkimi cytrynami, osladzaniem sobie nieuniknionego, tego co w normalnej sytuacji i obiektywnie rzecz ujmujac jest wielkim oslabieniem druzyny.
Nie przesadzajmy, że wielkim. Sporym, może nawet dużym. Ale nie wielkim. Wielkim osłabieniem byłoby odejście Meliksona w topowej formie. W takiej formie, w jakiej był na jesieni, to lepszy jest od niego Brzyski czy Wróbel. Oczywiście potencjał Maora jest nieporównywalnie wyższy, ale potencjał trzeba przekładać na boiskowe występy. U nas Maor przestał to pokazywać.

Lukasz napisał(a):Wyświetl post
Jak powiedziałeś - rynek dyktuje ceny i działa to w dwie strony. Sprzedać Meliksona jest łatwo (jedynie kwestia ceny) a kupić drugiego będzie trudno. Wiara w zbawczą moc kasy Cupiała kończy się tak jak widać - prawie upadłością. Jeśli nie Melikson ma być sportowym filarem drużyny to kto?
Jak widać Meliksona wcale nie jest (już) tak łatwo sprzedać, bo nie toniemy w ofertach. A kto ma być filarem? Cóż, może ktoś nowy, może Chrapek. Nie żartuję i nie twierdzę, że Chrapek jest w stanie piłkarsko zbliżyć się w najbliższym czasie (czy może nawet kiedykolwiek) do tego, co pokazywał Melikson w najlepszym okresie. Po prostu trzeba pogodzić się z tym, że przynajmniej chwilowo nasz poziom sportowy pikuje w dół i bierze się to nie z jakiegoś spisku, tylko prostych uwarunkowań. Nie mamy kasy, nie mamy prężnego marketingu, nie mamy dobrej drużyny i nie mamy systemu szkolenia młodzieży. Mamy za to debet na koncie. Dobry marketing czy przychody z dnia meczowego to czynniki ułatwiające funkcjonowanie klubu sportowego na wysokim poziomie, ale nie są prawnie wymagane, ot są gdzieś tam w łańcuszku przyczynowo-skutkowym zdrowo funkcjonującego klubu. Nie posiadanie długów jest prawnie wymagane, by klub mógł funkcjonować. Oczywiście zdrowsze dla klubu są rozwiązania systemowe i długoterminowe, a nie wyprzedaż na hura i łatanie dziur. Ale jeżeli liczycie na rozsądne i skuteczne reformy w funkcjonowaniu klubu, to chyba przegapiliście ostatnie kilkanaście lat historii Wisły.

Blaszczu16 napisał(a):Wyświetl post
A skąd pewność że Maor jest obrażony na Wisłę i w czym się przejawiają te jego fochy, bo cały czas tylko słyszę jaki on jest obrażony na Wisłę. Przeoczyłem jakiś wywiad? Zachował się jak Małecki i wypiął się na drużynę? Czy może chodzi wam o kontuzje? Myślicie że symuluje? Melikson jest typem piłkarza, który jest najbardziej narażony na kontuzje, a że w Polsce jest niemało drwali to go koszą.

Maor nigdy nie płakał, że go Wisła gdzieś nie puściła. Nigdy nie narzekał w mediach że go klub nie chce puścić. Zawsze się wypowiadał w samych superlatywach. Więc nie rozumiem tych bredni wygadywanych na okrągło. Ktoś puścił kiedyś taką plotkę i się ciągnie za Maorem to, a nigdy nie dał powodów do takiego myślenia. A Małecki, Żurawski, Kosowski, że nie wspomnę o Uche jak się zachowywali jak ich Wisła nie chciała puścić?
Maor płakał notorycznie w Izraelu - osobiście albo poprzez swojego menago. Potem wracał do Polski i jak okazywało się, że ktoś te wywiady przetłumaczył i trafiły do polskiej prasy, to on to potem wszystko odszczekiwał. Ale jeżeli w to nie wierzysz, to wystarczy spojrzeć na boisko. Maor jest wolniejszy, jest niedokładny, jest chaotyczny i ma gigantyczne przestoje w grze. Do tego podejmuje sporo głupich decyzji i często gra pod siebie. Wcale nie podoba mi się to, co piszę, ale w drugiej połowie sezonu przydatność Meliksona była porównywalna do tej Garguły.
Zapraszam na mojego piłkarskiego bloga - Futbol Totalny
Odpowiedz cytując