|
Wielce zastanawiający jest dla mnie taki aplauz jaki wzbudza tu Melikson. Ok, gość z potencjałem piłkarskim przewyższającym zdecydowanie naszą ligę, tyle że sam potencjał nie wpływa dodatnio na dobro drużyny! Prawda jest taka, że Maor bardzo spuścił z tonu w stosunku do tego co prezentował zaraz po przyjściu - wtedy to był piłkarzem absolutnie WYMIATAJĄCYM tą ligę, wciągał ją nosem, bawił się z rywalami, odważny, przebojowy, szybki, diabelnie skuteczny. Ale od roku to już nie ten sam Melikson, bardzo często wyłączający się z gry, przechodzący obok meczu, mający jedynie przebłyski na 10-15 min gry. 10-15 min gry to i my na Euro mieliśmy dobre w każdym meczu, a wyniku chyba nie muszę przypominać.
Wielu z nas się zastanawiało jakim cudem tak dobry piłkarz jak Maor siedział tyle lat w Izraelu? Być może dlatego, że prezentował się tak jak w Wiśle przez ostatni rok? Melikson w takiej formie jakiej się prezentuje obecnie jest wart właśnie te ~1mln i ani grosza więcej. A, że potencjał ma na 4-5 mln euro - to już inna sprawa.
Prawdą jest, że z tonu spuściła zarówno cała drużyna jak i sam Melikson. Melikson jest częścią drużyny, nie jest świętą krową. To m.in. i on razem z kolegami odpowiada za obecną sytuację w tabeli.
Jesteśmy fanatykami, bo tylko fanatycy umieją dokonać wielkich rzeczy. - J. Mosdorf
|