Wyświetl pojedynczy post
KOALIK
Banita
 
Od: 02.2004

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2420
Stary 12.01.2013, 19:33
Nie mogę zrozumieć, jak można w kontekście Wisły przytaczać wypowiedzi Janusza Basałaja. Tego samego osobnika, który wraz ze swoimi pomagierami (np. Praskim) doprowadził do zniszczenia dorobku Kasperczaka i wielkiej Wisły (w ciągu następnych ośmiu lat oprócz pierwszych miesięcy Skorży już nigdy nie było dominującej Białej Gwiazdy), który ze swoją grupą doradców przekonał Cupiała do zatrudnienia zdecydowanie najgorszego trenera w erze Telefoniki Wernera Liczki. Co w konsekwencji doprowadziło do pamiętnej klęski z Legią 1:5, a przede wszystkim do tego, że Wisła w przeciągu kilku miesięcy rządów tego duetu znacznie straciła blask, nie przypominała tej samej drużyny z jesieni 2004 roku. Doprowadził też do wojny medialnej, do zepsucia atmosfery na Wiśle. Po paru miesiącach jego pracy w Wiśle był taki niewyobrażalny chaos, bałagan, że szkoda gadać. Słynne hasło z meczu z Górnikiem w rundzie wiosennej sezonu 2004/2005 nie powinno nigdy stracić na ważności w stosunku do Janusza, ale też oczywiście do jego brata Bogdana.

Pamiętam też dyskusję między Czerwińskim, a Basałajem na łamach mediów, kiedy ten pierwszy zupełnie ośmieszył tego drugiego. W wyniku czego można było dowiedzieć się, że Basałaj to zwykły prostak.

To tak samo jakby zrobić materiał poświęcony uczciwości w piłce nożnej, a w roli eksperta wypowiadałby się Wdowczyk, Blacha, czy inny z ogromem zarzutów.
Ostatnio edytowane przez KOALIK : 12.01.2013 o godz. 19:43.
Odpowiedz cytując