Uran235 napisał(a):

Testy bramkarzy?
Bez komentarza.
Bunoza do Anglii?
Bunoza gdziekolwiek to dobry kierunek. Nie uważam żeby akurat Bunoza był najgorszym spośród naszych obecnych stoperów, ale jest porównywalny z resztą. A wszyscy bez wyjątku są za słabi na coś więcej niż walkę o utrzymanie. Jeżeli jest okazja któregokolwiek z naszego zastępu średnio-słabych środkowych obrońców gdziekolwiek wyekspediować, to trzeba ją wykorzystać. Jak długo nie zejdziemy z ich kontraktów, tak długo trudno będzie znaleźć miejsce dla kogoś poważnego.
Król do Wisły?
Em... Chciałbym móc powiedzieć nie, ale my nie mamy żadnego lewego obrońcy (bez względu na to czy Frederiksen zostanie, czy nie) i chwilowo nie mamy też funduszy na nikogo poważnego. Pozostaje jeszcze kwestia tego, że to Król i to Król, ale cóż... W każdym razie, jeżeli ma już do nas trafić, kontrakt na 2 lata to absolutny maks.
Melikson do Francji?
Szerokiej drogi. Umiejętności może i ma, ale ani formy, ani woli pracy u niego nie widać. Fajnie się wszystko zapowiadało, ale obecnie daje drużynie niewiele więcej niż Garguła i wiara w to, że będzie lepiej, a nie gorzej, to myślenie życzeniowe.
Kosowski do Wisły?
W obecnej sytuacji może się przydać nawet bardziej niż nam się wydaje, chociażby w szatni. Pytanie tylko, czy to nie jest taki powrót jak Kasperczaka. Ale jeżeli Cupiał faktycznie "odpuścił winy" Kosowskiemu, to żałuję, że nie zrobił tego także z Baszczyńskim.
|
Pamiętacie jak napisałem, że Bednarz potrafi ściągnąć tylko kogoś z "nazwiskiem" (nie mylić z "marką" czy "umiejętnościami") oraz wziąć na testy sieroty podsunięte przez znajomych menago? Chciałbym, żeby osoby które wtedy na mnie najeżdżały przyznały się teraz do błędu (nie chodzi mi akurat o Ciebie).
Do meritum: po kandydaturze Korzyma taki Kosowski wydaje się całkiem sensownym nabytkiem. Nie, nie mam złudzeń że cokolwiek zmieni sportowo, ale przynajmniej nie będzie słuchał (przez tyle ile wytrzyma na boisku) niewybrednych sugestii ze strony kibiców swojej drużyny*. Już samo to pokazuje poziom Bednarza - klub zatrudnił Czerwińskiego żeby jakoś załagodzić konflikt z kibicami (do którego Jacuś dołożył cegiełkę), a w tym samym czasie ten *ograniczony człowiek* negocjuje z kimś, kto jest na Reymonta znienawidzony - nie bez przyczyny. I sprawa przeszłaby może bez echa, ale Jacuś (który bez względu na wyniki ma niesamowite parcie na szkło) później jeszcze się tym chwali dziennikarzowi. Ja nieobelżywie określić takiego człowieka?
Bunoza do Anglii? Nieślubny syn Zdzisława K. jest denny, ale zamiast niego grać będzie pewnie Czekaj, który ze stopera ma tylko wzrost.
Król do Wisły? Jaki jest sens kontraktowania kolejnego kołka, który dodatkowo ma ewidentnie nawalone pod kopułą? Nie lepiej postawić tam Burligę, który jest równie drewniany, ale nieco lepszy w ofensywie?
Melikson? I tak nie miał z kim grać. Szkoda żeby się męczył z paralitykami ściągniętymi przez Bednarza. Suma za niego też OK. Tylko bez złudzeń, że nie odbije się to negatywnie na poziomie. Swoją drogą - genialne są te komentarze w stylu "Meliskon miał w tej rundzie trzy udane mecze" biorąc pod uwagę, że cała reszta miała średnio zero udanych, z dziesięć tragicznych. Ale od Maora wymaga się więcej, a taki Sikorski może napierdalać laczkiem po czole tak długo aż trenerowi cierpliwości starczy i go zdejmie, ale jest OK, bo "się stara". "Stara się".
Co to ....a mać jest?! Zakład pracy chronionej?
Powinienem chyba jak Katon Starszy kończyć każdy swój post kończyć zdaniem: "A do tego uważam, że Bednarza należy dyscyplinarnie zwolnić" (wersja light)**.
_________________________________________
* sportowo to my już jesteśmy pogrzebani
** wersja pełna brzmi: "A do tego uważam, że Bednarz to łysy <wulgarnie - drugorzędowa męska cecha płciowa> i <były piłkarz stołecznego klubu którego kibice - mimo nie zdobycia tytułu od wielu lat nadal śpiewaja, że jest mitrzem Polski> i powinien <wulgarnie - uciekać w połochu, źrodłosłów - wulgarne okreslenie stosunku płciowego> na zbity <wydłużona szczęka u zwierząt, pot. twarz>. I zabrać ze sobą Sikorskiego.".