Wyświetl pojedynczy post
mr_kwolf
Senior Member
 
 
Od: 04.2006

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#20741
Stary 11.01.2013, 14:41
paszczak napisał(a):Wyświetl post
Panowie, ciekawa dyskusja chętnie się dołącze jako,że geopolityka jest przedmiotem moich zainteresowań od dawna.
Generalnie rzecz ujmując dzisiaj na świecie występują 3 mocarstwa o światowym zasięgu (gospodarka,wojsko) czyli takie, które są zdolne do oddziaływania na sytuacje polityczną na każdym kontynencie. To Rosja,Chiny i nadal jako jedyne supermocarstwo USA.
Japonia mimo wielkiej gospodarki i technologicznej potęgi nie nalezy do tych mocartw. Za mało wydaje na armie (0,9 proc o ile dobrze pamiętam). Sa zdolni do obrony, ale nic pozatym. Pozatym jak ktoś wspomniał tam tak naprawde kryzys trwa od 20 lat i od tego czasu tracą dystans do USA i Chin a reszta goni.przed Chinami broni ich bliski sojusz z USA
Korea też jak ktoś wspomniał jest uzależniona od USA. Dzięki USA istnieje na mapie i jej doktryna obronna oparta jest na strategicznym wsparciu USA.Na Północ wystarczy, na rosnące Chiny raczej nie
Szwajcaria to inny temat. Dzięki prowadzonej od stuleci polityki neutralności nie weszli nikomu na kurs kolizyjny. Równy dystans między Niemcami i Francją ich chroni. Pozatym mało kto wie, ale Szwajcaria ma perfeksyjnie opanowaną doktryne obrony terytorialnej i żywcem ciężko byłoby ich wziąć.
Moim zdaniem USA utrzyma w dającej sie przewidzieć przyszłości pozycje dominującą. Chiny demograficznie zaraz zaczną się kurczyć, Ameryka będzie jeszcze wiele lat atrakcyjna dla imigrantów podtrzymujących jej potencjał demograficzny. Wartości na których Stany się zawiązały - wolny rynek, prawo do posiadania broni, indywidualizm jednostki, niechęć do regulacji federalnych i silna armia jako racja stanu sprawi,że Europa nie nadązy w tym wyścigu. Fiskalizm, biurokracja, socjalizm blokuje rozwój Europy, którą potencjalnie stać na liderpwanie światu (najwieksza gospodarka świata!). Brak zdolności obronnych też działa na niekorzyść Europy
Mimo mojej niechęci do struktur unijnych nasza droga na dzisiaj to jednak integracja i trzymanie się europejskiego jądra. Na jakiś czas zamyka nam to zachodnią flankę i można się skupić tylko na zagrożeniu ze wschodu. Tu sie rozegra przyszłość Polski, jak zawsze.
Dobrym pytaniem pozostaje czy wchodzić do eurozony? Nawet jeśli finansowo może sie to nie opłacić trzeba sie zastanowic nad skutkami politycznymi
Za 15 lat jak dojdziemy do 100% średniej unijnej GDP i rozbudujemy armie nasza sytuacja się poprawi
Popieram zawieranie sojsuzy regionalnych, z całym szacunkiem do anszych parnerow ale cala Europa Środkowa z ukraina i Bałkanami to połowa niemieckiego potencjału. Za mało,żeby się na tym opierać
Trzeba póki co liczyć na USA. Zagrożeniem może być wzrost Chin, co może spowodować sojusz amerykańsko rosyjski przeciwko Chinom i oddanie naszego regionu rosjanom w zamian za carte blanche dla amerykanów na innych teatrach.
Myślę, że to jest tez jeden pośrednich powodów ich nie uczestniczenia w UE. Po prostu nie można ich zaszantażować według zasady "albo z własnej woli albo was weźmiemy siłą".

Fiskalizm itd to jeden z efektów ubocznych UE. Dlatego uważam, że integracja w takiej formie bardziej szkodzi wspólnej Europie niż jej pomaga.
Ostatnio edytowane przez mr_kwolf : 11.01.2013 o godz. 14:47.
"Nieważne, czy Wisła bedzie wtedy mistrzem Polski, czy ekipą I, II czy III ligową. Swe ostatnie mecze w karierze chcę rozegrać z Białą Gwiazdą na piersi."