Bobek90 napisał(a):

mr_kwolf
Wiesz; liczyc to jedno, nadawac ton to drugie.
Japonia to bardzo rozwinieta gospodarka, trzecia na swiecie. Sek w tym ze to zaledwie 1/3 gospodarki Stanow Zjednoczonych (w przyblizeniu). Prognozy nie sa dla nich optymistyczne, dystans miedzy Japonia i Stanami bedzie sie powiekszal. A nie zapominajmy przeciesz ze Stany niebawem zostana wyprzedzone przez Chiny a w dalszej kolejnosci byc moze przez Indie.
Niemcy sa w jeszcze gorszej sytuacji. Niektore szacunki mowia ze w 2050 roku beda 9 gospodarka swiata. Dzis sa 5... Oczywiscie mozna pisac ze to wina UE. Oczywiscie ze mozna; najpierw tylko trzeba wytlumaczyc dlaczego Japonia tez bedzie tracila na znaczeniu. Moze tu nie o UE chodzi 
-------------------------------------
Zrobmy taki test mentalny; wyobrazmy sobie ze w 2050 roku na Marsie czlowiek odkrywa ogromne zloza bardzo wartosciowego mineralu. Europejczycy nie byliby czasami zmuszeni do wspolpracy by moc wytrzymac tempo narzucone przez Chiny czy Stany Zjednoczone w ewentualnej kolonizacji?
Moze poprostu scisla wspolpraca to nasze przeznaczenie; jedyne wyjscie. Czasy plemion i plemiennych klotni byc moze juz sa przestarzale? Tak poprostu.
|
Może się mylę, ale ja po prostu nie ufam Niemcom. Oni mają w genach zapisaną chęć panowania nad Europą i próbują to na różne sposoby. Najpierw zawłaszczeniem (nie znam się na języku prawnicznym, ale rozbiory chyba można tak nazwać) i germinizacją - nie udało się. Potem Hitler i jego metody siłowo-propagandowe - klęska. Teraz przyszedł czas na sposób o nazwie Unia Europejska. Takie jest moje zdanie.
Ponadto od X lat ludzie walczyli o władzę, wpływy i pieniądze i po prostu nie wierzę, że jestem taki wyjątkowy, że akurat ja żyje w czasach w których to wszystko poszło w zapomnienie i teraz jedyne o czym ludzie (szczególnie ci "na górze") myślą to przyszłość, bezpieczeństwo przyszłych pokoleń i dobro "tych na dole".
Mareq napisał(a):

Zależy co rozumiemy poprzez słowo liczyć się na świecie, bo wydaje mi się, że globalna polityka zarówno Japonii jak i Korei pd jest w dużej mierze ,,pisana'' w Waszyngtonie ; )
Owszem, liczą się w kwestiach gospodarczych, to nie ulega wątpliwości.
To co te Niemce takie głupie, że się w to zjednoczenie pchają ?
|
Myśle, że na sprawami militarnymi nie ma co się sugerować. Jak wybuchnie (odpukać) jakaś większa wojna to w czasach bomby atomowej i tak pójdą w ruch więc liczebność wojsk będzie miała drugorzędne znaczenie.