Janusz Basałaj: Stańcie murem za Cupiałem!
Dobrze zna pan prezesa Cupiała, zatem jak pan uważa – czy właściciel Wisły kolejny raz sięgnie do kieszeni po duże pieniądze i odbuduje wielką Wisłę?
- Kiedyś bym powiedział, że zewrze szeregi, wstanie, podniesie głowę i zbuduje wielką Wisłę, by pokazać wszystkim, że on nigdy się nie poddaje. Natomiast dziś dociera do nas dużo sygnałów, że Cupiał jest zniechęcony. Nie wiem czy to prawda. Fakty są jednak takie, że wielu zawodników odchodzi, a klub nie zamierza przeprowadzać dużych transferów. Zatem można zaryzykować tezę, że Cupiał nie patrzy już na Wisłę z takim entuzjazmem.
Zawsze go podziwiałem za to, że potrafił wyjść z największych opresji. Jest to człowiek, którego porażki niezwykle mobilizują. On nienawidzi przegrywać. Jeśli mu się to zdarzy, to wyciąga wnioski i idzie do przodu. Poczekajmy na to, co się wydarzy. Na razie wiemy tyle, że wrócił Tadek Czerwiński. To zaufany człowiek Cupiała. Może to dobry prognostyk?
Cały wywiad z
Januszem Basałajem