|
Nikt nie mówi, że to się zdarzyło po raz pierwszy, ale to nie zmienia faktu, ze takie zachowanie to zwykłe buractwo. Ja rozumiem, że to nie filharmonia itp. ale z drugiej strony można by powiedzieć, że to nie jest ławka przy trzepaku, żeby się napier*** bez zastanowienia.
Ale Szpila jest, jaki jest. Kążdy wie, że trzymanie nerwów na wodzy nie należy do jego mocnych stron.
|