Wyświetl pojedynczy post
BBudowniczy
Senior Member
 
 
Od: 07.2010
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#20663
Stary 08.01.2013, 08:45
Bardzo ciekawy artykuł na temat eutanazji z Forum Żydów Polskich. Warto przeczytać jak to wygląda z ich perspektywy. W zasadzie mógłbym się pod większością stwierdzeń podpisać obydwoma rękami. Polecam całość, bo wrzucam tylko fragment:

Cytat:
Wypowiedź Jerzego Owsiaka spowodowała, że problem eutanazji znów pojawił się w mediach.

Przed kilkoma miesiącami miałem okazję rozmawiać szczegółowo na temat eutanazji z kimś, kto o ludziach umierających, a także chcących umrzeć, wie więcej, niż pewnie ktokolwiek inny.

Z doktor I. przyjaźnimy się od wielu dziesięcioleci - jest ona lekarzem o prawie czterdziestoletnim doświadczeniu, z czego mniej więcej połowę tych lat przepracowała w hospicjum, a drugą połowę jako ordynator na oddziale medycyny paliatywnej. Dziesiątki tysięcy ludzi nieuleczalnie chorych było jej pacjentami. Uczestniczyła, jako lekarz, przy śmierci tysięcy. Ona wie, bo pomaganie umierającym ludziom to jej życie.

Nasza długa rozmowa, która otworzyła mi oczy na to, z czego dotychczas nie zdawałem sobie w pełni sprawy, da się sprowadzić do kilku podstawowych prawd.

Pierwszej łatwo się domyślić: prawie każdy pacjent, nieuleczalnie chory, cierpiący, jęczący z bólu, prosi o jedną rzecz: jak najszybsze skrócenie cierpień. Nie chce już żyć. Prosi o śmierć.

-Taka prośba jest w większości poważnych przypadków regułą, czymś całkiem naturalnym i powszechnym - mówi moja rozmówczyni.

- Czy współcześnie istnieją sposoby na opanowanie bólu przy pomocy metod medycyny paliatywnej?

- Tak. W zasadzie nie ma dziś bólu, który nie dałby się trwale opanować i wyeliminować. Czasy, gdy pacjent mdlał z bólu i wtedy zjawiał się (lub nie) lekarz czy pielęgniarka, aby zrobić zastrzyk z morfiny, który działał zaledwie przez parę godzin, minęły. Obecnie znamy skuteczne metody na całkowite i stałe wyeliminowanie bólu.

- Ilu pacjentów, w ciągu tych lat, powtórzyło swoją prośbę o śmierć po zastosowaniu terapii przeciwbólowej? - zapytałem.

- Nie było takiego przypadku- usłyszałem w odpowiedzi - i większość z nich (a są to najczęściej ludzie, którym pozostało kilka, najwyżej kilkanaście miesięcy życia) zaczyna, gdy ból ustępuje, wierzyć w wyleczenie i robić plany na przyszłość.„Gdybym jeszcze mógł tylko dostać coś na wzmocnienie” - proszą.
http://fzp.salon24.pl/477368,eutanaz...-i-tikkun-olam
"Panie profesorze Niesiołowski gratuluję i proszę złożyć gratulacje Panu Tuskowi i całemu rządowi, ze przez 6 lat tak nas prowadzili, w spokoju, że ja mogę tak spokojnie iść do domu, spokojnie wypić herbatę proszę pana, mogę spokojnie zjeść kolację, że nie boję się żadnych wrogów, nie boję się nikogo, naprawdę, i że mam spokojną emeryturę"