Chłopaki, mnie osobiście nie imponuje takie zachowanie Artka, a "pogawędka" przypomniała mi urocze czasy gimbazy, ale jest jedno ale. Kiedyś przed czasami wielkiej kasy, boks był dla niegrzecznych chłopaków, gości z ulicy jak Artek, wystarczy wspomnieć Aliego chociażby. To nie jest sport dla ułożonych lalusiów i ja szczerze mówiąc wolę oglądać Szpilę, który bez ceregieli mówi, że obije temu i temu maskę, niż bezpłciowego Adamka bez charyzmy. Także mimo wszystko poczekałbym z kategorycznym osądzaniem Artka, chociaż faktycznie nerwy na wodzy podczas konferencji musi się nauczyć zachowywać
