|
Brak słów.. Już nawet człowiekowi się nie chce denerwować tylko ogarnia go pusty śmiech. No bo jakie są przesłanki, że facet, który od paru miesięcy nie grał w piłke, nikt go nie chciał w drugiej lidze belgijskiej nagle w Wiśle okaże się wartościowym zawodnikiem ?
To już większe szanse są jakby wzieli chłopaka, który wyróżnia się w naszej 3 albo 4 lidze. Bo wtedy logicznym jest, że istnieje pewne prawdopodobienstwo na to, ze zaskoczy również w mocniejszej druzynie. Nie jest ono duze, ale istnieje! I takie przypadki sie zdarzaja i zdarzaly. Natomiast tutaj juz teraz wiadomo, ze nic z tego nie bede, bo po prostu nie ma ku temu podstaw w mijajacych miesiacach.
Rozumiem brak kasy, kryzys sportowy, ale niech Bednarz przynajmniej nie szarga dobrej opinii Wisly! Do tego go zaden rachunek ekonomiczny nie zmusza akurat. Bo takimi testami kogo popadnie wlasnie to robi.
|