DevilMayCry napisał(a):

|
Motywacją powinno być samo granie dla takiego klubu jak Wisła, ale to zrozumieć może tylko wychowanek, lub kibic. Takie czasy nastały, że w składzie mamy tyle zagranicznego szrotu, że w/w motywacja nie istnieje. My kibice też niestety dołożyliśmy swoją cegiełkę do tego. Powiem, że teraz czuję nostalgię za czasami sprzed Cupiała.
|
Powiedzmy sobie szczerze Wisła niestey w Europie nic nie znaczy,może dla klubów z Azerbejdzanu,Łotwy,Słowacji czy Bułgarii, motywacja napewno była ale on ma prawo zwątpić gdy ten kryzys trwa tak długo a klub dodatkowo jeszcze się osłabia pozbyciem Małeckiego,Bitona i na dodatek wypłaty ma nie na czas,Wisła to nie Mancheser czy Barcelona żaden zagraniczny piłkarz na słowo Wisła nie odczuwa większego ciśniena
Ale ja nie o tym słaby melikson to zasługa całej lini pomocy,która nie pomaga a własciwie nie wywiazuje sie ze swoje roli
Słowa klucz:Rozgrywanie akcji,asysty,bramki w Wiśle nie ma tego pierwszego więc nie ma nic. Z tych marnych 14 bramek w 15 meczach większosc to indywidualne akcje
gol z Legią - wolny Garguły
gol z Bełchatowem pod koniec meczu -wolny meliksona i podanie do Genkova gol
gol ze Śląskiem-indywidualna akcja Ilieva
gol z Lubinem-karny Garguły
I pewnie takich meczów było więcej