Nie dość że facet wygląda jak seler, ma przekręcony licznik to jeszcze 11 miesięcy nie kopał piłki. Żyć nie umierać.
Nie chcę być złym prorokiem, ale obstawiam, że gościu potrenuje te 3 tygodnie, zaliczy małe wakacje za friko, po czym Kulawik z Bednarzem stwierdzą, że jest on zupełnie zapuszczony pod względem fizycznym w związku z czym zostanie odesłany do domu. Pomyśleć ile kasy zmarnowano na te wszystkie testy zawodników, bo przecież hotele czy samoloty też kosztują. Potem łysy żali się do kamer, że w klubie nie było 10 gr na kontrakt Brożka.