|
Mamy ogromne problemy z ofensywnym rozegraniem akcji, strzelamy bardzo mało bramek. W zasadzie poza Genkowem, który pół rundy gra, drugie pół się leczy nie mamy żadnego napastnika. Problem w tym, że i Bułgar gry nie ruszy do przodu, tylko trzeba mu podać na głowę albo na pustą.
Jak nie sprowadza kogoś kto pociagnie grę, to obawiam się, że możemy strzelić mniej goli od Podbeskidzia.
A w zasadzie jest jasne, że nie sprowadzimy. No cóż, liczymy, że GKS i PBB wykrwawia się prędzej niż my.
. .
|