wislak68 napisał(a):

|
Zacznijmy od tego: Ostrogscy i Zbarascy. Pomijając fakt że proponowane kryterium (podział na Lachów i Kozaków) zupełnie nie oddaje charakteru ówczesnych podziałów to myślę że z przekonaniem graniczącycm z pewnością można odpowiedzieć że taki np: Konstanty Ostrogski nigdy w życiu nie nazwał by się Lachem.
|
Dokładnie tak. Ostrogski był dumny z pochodzenia od Ruryka i określał się mianem Rusin blahoczestywy. Oczywiście do czasu, kiedy nie przeszedł na katolicyzm - co u magnaterii było przejawem interesu a nie przekonań.
( BBudowniczy, nie wiem skąd Litwin w jego przypadku Ci się wziął ? )
Podobnie np określał się inny senator Rzeczpospolitej, wojewoda Kisiel.
Obywatele Rzeczpospolitej - owszem, ale nie Polacy czy Lachy.
Cytat:
|
Podobnie jak Jarema Wiśniowiecki. Co więcej, myślę że Lachami nie nazwaliby ich nawet Kozacy (co najwyżej mogliby mówić że przeszli na lacką stronę).
|
Kozacy mieli Jeremiego za zdrajcę. Podobnie jak część obecnej historiografii ukraińskiej.
I podobnie jak jego matka, Raina Mohylanka, która wszakże Rusinką nie była ale przywiązana do wiary prawosławnej, owszem.