A tu znowu coś o buldogach walczących pod dywanem:
http://fakty.interia.pl/fakty-dnia/n...lczyka,1878729
Zaskakuje to że GW próbuje bronić Ryżego dyskredytując Kwacha. A już samo wspomnienie o tym że: "
W przypadku Kwaśniewskiego problem polega na tym, że rząd jego macierzystej partii bardzo sprzyjał Kulczykowi" brzmi jak szantaż (Kwachu nie podskakuj bo wyciągniemy na Ciebie swoje papiery) i wręcz obalanie mitu założycielskiego III RP (no bo przecież wszystko odbywało się na zasadach rynkowych, a o oligarchii mówią tylko otłumanione przez propagandę JK mohery).
edycja:
I komentarz Gargas:
"Jan Kulczyk to ten biznesmen, który – jak ujawniła komisja śledcza badająca aferę Orlenu – za rządów SLD i prezydentury Kwaśniewskiego rozdawał karty w kluczowej dla państwa dziedzinie bezpieczeństwa energetycznego. Najlepszym symbolem tego, jaką władzę miał wówczas oligarcha, jest jego udział w nocnej naradzie w Kancelarii Premiera, na której rozdano stołki w radzie nadzorczej Orlenu."
http://niezalezna.pl/36827-zapach-pieniedzy