Wyświetl pojedynczy post
arti
Guest
 

Ignoruj użytkownika Pomoc
#851
Stary 04.01.2013, 09:46
Lukasz napisał(a):Wyświetl post
Chciałbym kogoś kto jest w stanie zmienić myślenie w klubie. Uważam znajomość 'realiów' Wisły za pewien rodzaj skażenia i nie traktuje tego faktu jako 'atut'. Plusem trenera zagranicznego jest inne podejście do trenerki, pod względem warsztatowym jak i pod względem mentalności. PMS do mnie nie przemawia a znajomość realiów klubowych Kulawika nie pozwala na zrobienie skoku jakościowego którego potrzebujemy. 'Realia' maja to do siebie że z nimi się nie walczy, co u Kulawika w sumie widać.

Porównuje tych dwóch trenerów, ich podejście do zawodu, doświadczenie. Dlaczego? Oboje pracowali czy pracują w Wiśle, oboje są z tego samego rocznika. Petrescu o którym mówisz jest o dwa lata starszy więc również można go dołączyć do tej dwójki. W ekstraklasie podobnego wieku co Kula jest Kasperczyk, Mroczkowski. Młodsza grupa trenerów to Ojrzyński, Kiereś, Probierz, Skorża. Rumak jest o 8 lat młodszy od Tomka i chyba najmłodszy w ekstraklasie. Patrząc przez pryzmat doświadczenia to Kula ma za sobą 7 lat trenerki i mimo to spory dystans do kolegów po fachu. Nie wiem czy w pół roku czy w rok prowadzenia Wisły nadgoni ten dystans.

Kula jest trenerem jakim jest, adekwatnym do tego co mamy lub będziemy mieć. OK. Jednak świadomość że jest zdecydowanie słabszy niż dotychczasowi trenerzy 'ery Cupiała' nie napawa optymizmem. Szczerze mówiąc ten dystans niepokoi i nie wierze ze zostanie nadgoniony. Jeśli nawet to nie w tak krótkim okresie. Ciężko mi też traktować Kulę jako półśrodek czy mebel który za chwile pójdzie w odstawkę ale chyba tak niestety będzie.
Z kolei Nawałka w wieku 40+ współzdobył samograjem MP 2001, potem wyłożył się w Lubinie, potem nic specjalnego z Jagą, potem kopniak z Wisły (w wieku 50), praca z Leo, dobra robota w GKS no i pozytywne 3 lata w Górniku. 55 lat skończone w październiku. A więc dość późny start, potem jeszcze kilka porażek i dopiero około 50 wyjście na prostą. A dziś wielu z nas przyjęłoby Go z otwartymi rękami w Wiśle.
Ludzie których wymieniłeś dzięki splotowi przypadków (może jakimś umiejętnościom też) zostali rzuceni wcześnie na głęboką wodę i dzięki temu są na ten moment dalej od Kuli. Ale co będzie dalej z nimi i z Kulą - tego nie wiem.
Moim zdaniem myślenie w klubie musi się zmienić na górze, musi urodzić się wizja taka czy inna i musi być konsekwentne działanie w kierunku jej realizacji połączone oczywiście z wyrywaniem chwastów, które przeszkadzają. Nawet niezły trener z zagranicy nie wygra z ogólnym chaosem panującym w klubie - jest za nisko w hierarchii klubowej w Wiśle. Maaskant poległ po roku, inni z wyjątkiem Skorży nie wytrzymali nawet tyle.
Odpowiedz cytując