wislak68 napisał(a):

Chyba jednak pozostanę przy swoim zdaniu.
Powiedziałbym że nie tyle kreowanie historii alternatywnej co próba obrazowego wskazywania że propaganda endecka bezpośredniego wpływu na postawę mniejszości w 1939 nie miała. Brak twardych przesłanek, aby jednoznacznie rozstrzygnąć ten problem. Ja pozostaje przy swoim: w 1939 zarówno Żydzi jak i Ukraińcy byli cały czas jeszcze zbyt słabo związani z Rzeczpospolitą aby mogli zachować się inaczej niż w rzeczywistości. I akurat propapaganda endecka miała na ich postawę wpływ minimalny.
|
wislak68 napisał(a):

W takim razie cytat z załączonego linku:
"Bezpośrednią przyczyną jego wybuchu w 1648r. było zaniechanie przez Rzeczpospolitą wyprawy na Turków, za którą opowiadał się król Władysław IV. Mieli w niej wziąć udział Kozacy, którzy liczyli, ze dodatkowy rejestr ( zaciąg) przyczyni się do poprawy ich sytuacji materialnej. Po rezygnacji z wyprawy poczuli się oszukani. Narastało wśród nich napięcie , które wykorzystał utalentowany i charyzmatyczny Bohdan Chmielnicki."
|
Napięcia w kraju powstawały niejednokrotnie a mimo to większość z nich nie kończyło sie powstaniami czy rewolucjami. Bez Chmielnickiego powstania by by nie było a jemu akurat nie chodzilo o rejestr
Niemniej clou dyskusji było czy Kozacy mieli mniejsze uprawnienia i przez to się zbuntowali i zarówno w przypadku rejestru jak i Chmielnickiego miało to miejsce
wislak68 napisał(a):

|
Zwrócę również uwagę że pisanie o "polskich maganatach i szlachcie" na terenie ówczesnej Ukrainy jest sporą nadintepretacją. Miałbyś rację gdybyś używał zwrotu koroniarze, natomiast w sensie etnicznym (mam na mysli pochodzenie) a w dużym stopniu również językowym i religijnym, ówczesnej magnaterii i szlachcie z terenów XVII wiecznej Ukrainy bliżej było do Rusinów.
|
Pisałem "
także polscy magnaci i szlachta najeżdzała niejednokrotnie swoich polskich sąsiadów" w kontekście terenów Korony - bo tam różne podjazdy czy bunty szlachty także miały miejsce - i to wielokrotnie - nie wiem czy nie częściej niż na Kresach
Ale i tak trudno mi się zgodzić z twoim twierdzeniem że magnateria kresowa to grupa bliższa Rusinom. O kim piszesz ?Podam tylko najznamienitszych - król Sobieski ur.w Olesku obecna Ukraina, hetman Żółkiewski ur.pod Lwowem, wojewoda kijowski i lwowski, hetman Czarniecki wojewoda ruski i kijowski ,starosta kowelski, hetman Jan Karol Chodkiewicz - hetman wielki wileński,starosta żmudzki.Można tak długo wymieniać.Żaden z nich nie był prawosławny, nie używał jako podstawowego języka ruskiego . Rusinem byl ks.Jarema Wiśniowiecki i pewna grupa jemu podobnych ale to moim zdaniem mniejszość. Tereny Kresów były słabo zaludnione od czasow najazdów tatarskich,rusini nie dawali sobie z nimi rady,byli to glównie chłopi, na niskim poziomie rozwoju gospodarczego i militarnego dlatego duże połacie ziemskie były nadawane polskiej szlachcie która głównie po uni polsko-litewskiej stosunkowo bezkrawo zasiedlałe te tereny i je przez wieki rozwijała. Wcześniej tereny te zajęło Wlk.Ks.Litewskie- ale żmudzini byli ludem bardziej zbliżonym do tatarów i łupili rusinów więc na dłużej nie odcisnęli pozytywnego "piętna" na tych terenach. Przyjęło sie -zgoda- mówić o nich Koroniarze ale że bliżej im do Rusinów to już zgody nie ma