korred napisał(a):

|
W roku 2005 w "Przeglądzie Prawosławnym" pojawiła się taka próba wyjaśnienia wyników wyborów:
|
No tak, jest to próba wyjaśnienia, którą można brać pod uwagę ale nie koniecznie się z nią zgadzać. PRL przyzwyczaił mniejszości, że jej przedstawiciele mają więcej do powiedzenia niż prawowita większość narodu, która została zepchnięta w swoim państwie do II kategorii obywateli.
Fakt, że żyjemy w państwie polskim jasno definiuje chyba, ze chcemy nasze państwo urządzić po swojemu co niekoniecznie się może podobać innym mniejszościom, które jak pisałem wyżej dobrze się czuły gdy Polak w swoim kraju leżał grzecznie pod bolszewickim butem. A, że same ten system gorąco wspierały (wystarczy zobaczyć wyniki wyborów na terenach gdzie są większością, po roku 1989) to nie ma co się dziwić, że urwał się w pewnym momencie pas transmisyjny do Moskwy i poczuli się osamotnieni Białorusini, Ukraińcy). Poza tym dobrze wiedza jak dużo brudu mają za paznokciami gdy zdradziecko działały przeciwko Polsce, wtedy kiedy była ona słaba. Często wspierały one wojska, które wkraczały na nasz teren by mordować i zabijać (Niemcy, Słowacy, Ukraińcy, Białorusini, Litwini).
Na razie to trudno uznać, że Polacy dobrze się czuja w niby swoim kraju, gdzie postkomunistyczni bandyci (często niepolskiego pochodzenia) dostają wysokie emerytury a ich dzieci lansowane są w mediach publicznych i prywatnych i to nie z uwagi na jakiś talent tylko w dalszym ciągu istniejące powiązania. Gdy np. na stadionach a nie w tych mediach przypomina się o polskich bohaterach czy rocznicach. To raczej Polacy uważają , ze w ich kraju rządzą nimi mniejszości.