wislak68 napisał(a):

Też mi się wydaje że pisanie o ewangelikach z Podbeskidzia że: "w czasie II wojny św. strzelali z lasu polskim żołnierzom w plecy" to bardzo gruba przesada. Z ogromnym zdziwieniem dowiedziałem się, oglądając w kościele katolickim wystawę na temat prześladowań polskich Kościołów chrześcijańskich przez Niemców w czasie DWS, że procent zamordowanych przez hitlerowców pastorów, był znacznie wyższy niż zamordowanych księży katolickich. W trakcie wojny polscy ewangelicy (nie piszę o mniejszości niemieckiej) zachowywali się naprawdę bardzo lojalnie w stosunku do Polski, pomimo znacznie większych nacisków ze strony Niemców.
Problem popierania przez mniejszości wyznaniowe opcji lewicowych (przede wszystkim SLD) ma chyba bardziej związek z faktem że były one w znacznie większym stopniu niż katolicy inwigilowane przez ubecję. Dzisiaj wychodzą dopiero na jaw informacje do jakiego stopnia kościół prawosławny i ewnagelicki nasączony był TW (praktycznie każdy biskup i większość kleru była TW). Dodatkowo proporcjonalnie większa liczba osób wywodzących się z tych mniejszości była zaangażowana w aparat ucisku komunistycznego: ubecja, wojsko, PZPR (co wynikało zapewne z faktu ze było ich stosunkowo łatwiej skaperować do współpracy). Te elementy tworzyły większą podatność do tego aby głosować na partie postkomunistyczne tudzież w jakimś stopniu z nimi zwiazane. Jeśli dodamy do tego obawę przed dominacją "katolickiej większości" to mamy pełny obraz rezerwy mniejszosci religijnych wobec partii prawicowych. Nie utożsamiał bym tego jednak w żadnym wypadku ze zdradą.
A to coś nowego. Nie wiedziałem że jest tam jakaś znacząca grupa prawosławnych. Możesz coś więcej napisać.
Zupełnie inna historia. Po pierwsze Litwini to katolicy po drugie akurat św. pamięci prezydent bardzo dbał o rozwój stosunków z Litwą. Nie mieli powodów aby głosowac przeciwko niemu.
Nie wiem czy kończy ale do pewnego stopnia wyjaśnia. Jeśli to: "nie sądze..." ma oznaczać że Twoim zdaniem z punktu widzenia taktyki wyborczej opłacalne byłoby zmniejszenie nacisku na "związki z katolicyzmem" w celu pozyskania wyborców z mniejszości religijnych i etnicznych to moim zdaniem jesteś w błędzie. Po pierwsze pozyskanie tych wyborców dla prawicy to kwestia pokoleń a nie lat (na chwilę obecną można powiedzieć że są oni "strukturalnie" zwiazani z postkomuną). Po drugie na takie przesuniecie akcentów tylko czeka: Ziobro, Giertychy, Gowin i reszta. JK przyjmuje strategię że na prawo od PiS nie powinno być żadnej innej znaczącej partii, i moim zdaniem ma absolutną rację. Potencjalne korzyści z "innego rozłożenia akcentów" w żadnej mierze nie skompensowałby strat, które taka strategia spowodowałaby w bazie wyborczej PiS.
|
nie zajmuje sie jakos specjalnie mniejszosciami etniczno-religijnymi a i chyba da zainteresowanych bylby problem z dotarciem do danych zrodlowych ale z tego co wiem to wlasnie w okolicach Przeworska prawoslawnch jest w miare sporo.
Cytat:
|
Po drugie na takie przesuniecie akcentów tylko czeka: Ziobro, Giertychy, Gowin i reszta. JK przyjmuje strategię że na prawo od PiS nie powinno być żadnej innej znaczącej partii, i
|
no i wlasnie z tego powodu PIS bedzie wieczna opozycja albo tez wygranym bez zdolnosci koalicyjnej z przewaga 2-3% nad PO, jesli wyksztalciuchom nie zechce sie isc na wybory (co jest malo prawdopodobne)
PIS i Jaro nie sa prawicowi, nigdy nie byli. Nie sa autentyczni i dlatego duza czesc prawicowcow glosuje na nich z musu a ci ktorzy decyduja o zwyciestwie na nich nie zaglosuje.
"Zachowanie się publiczności krakowskiej, a raczej zwolenników Cracovii na ostatnich jej meczach, stało się naprawdę skandalicznem. Tylko ten sędzia jest dobry, sprawiedliwy i obiektywny, który jej dogadza, każdy inny jest "kaloszem", "papuciem", "zbrodniarzem". Doprowadziło to do najzwyklejszego terroru. " Tygodnik Sportowy rok 1924, nr 43