Ja wolę. Naprawdę.
Z tych dwóch panów, którym zdecydowanie bliżej do emerytury niż osiągania sukcesów w piłce, wolę Oresta, który może i jest podstarzały, nie ogarnia wspólczesnego futbolu, ale ma jedną przewagę nad Smudą.
Nie przynosi wstydu każdą swoją wypowiedzią.
No chyba, że komuś zależy, aby ten klub zamienił się w całkowity kabaret.